Dzwonią Czytelnicy. Czyli w Stargardzie o... suchych gałęziach
– Zrobiłem mały rekonesans po naszych parkach – mówi Czytelnik ze Stargardu. – I muszę stwierdzić, że nasze służby nie wywiązują się ze swoich obowiązków. Pełno jest w nich suchych gałęzi. Nie tylko w parkach, ale i przy niektórych ulicach stoją obumarłe częściowo drzewa z uschniętymi gałęziami. W parku Chrobrego przy placu zabaw w dalszym ciągu wisi uschnięty konar. A już raz zwracałem na niego uwagę. Byłem osobiście z tą sprawą w urzędzie miejskim. Jeden z urzędników powiedział, że jak przyjdzie ku temu czas i okoliczności to się zajmą tymi gałęziami. A co będzie jak urwą się szybciej i kogoś poranią?


























Kontakt: