Dzwonią Czytelnicy. Czyli w Stargardzie o... pieszych podczas zimy
– Nie każdy jest kierowcą i jeździ samochodem – mówi stargardzianin. – Mam mieszkanie w centrum Stargardu i sporo w tym rejonie chodzę. Jest fatalnie, o pieszych nie dba się należycie, żeby w taką pogodę mieli bezpiecznie. Na niektórych przejściach dla pieszych zalega tyle śniegu, że ciężko przejść przez jezdnię. Najgorzej mają rodzice z małymi dziećmi, którzy wożą je w wózkach. Jak przez śnieg mają przejechać? Kiedy z jezdni jest odgarniany śnieg, to trzeba to robić z głową, a nie zasypuje się przejścia dla pieszych i potem mamy kłopot. Jak przejedzie pług, to niech potem ktoś szuflą zgarnie śnieg z chodnika, gdzie są przejścia dla pieszych.


























Kontakt: