Dzwonią Czytelnicy. Czyli w Stargardzie o... lekarzach
– Byłem w ostatni piątek u laryngologa w prywatnej przychodni w Stargardzie – mówi stargardzianin. – Na poczekalni nikogo nie było, więc zapukałem i wszedłem. Okazało się jednak, że w środku ktoś był. Lekarz bardzo ordynarnie się wobec mnie zachował, wyprosił mnie, potraktował jak intruza. Potem, już podczas badania, ustawiał mnie na baczność jak jakiegoś małolata w wojsku, a ja mam prawie 80 lat. Na zaświadczeniu lekarskim nabazgrał tak, że nic nie można odczytać. Bardzo mi się nie podoba zachowanie tego lekarza. Jestem schorowany. Jak można tak traktować osobę w moim wieku? Mam nadzieję, że jak to przeczyta, zmieni swoje postępowanie.
![]() Tak się tutaj bloga pisze |
![]() Tak się artykuł wrzuca |
![]() Tak się tutaj film dodaje |
![]() (Nie)Mały konkurs o Stargardzie |
![]() Wiadomości sportowe |
![]() Sprawdź co mają do powiedzenia |
































Kontakt:
Są inne
jeśli prywatna przychodnia to zapłacił pan ( no chyba że na NFZ) za wizytę ,a jeśli się płaci to i wymaga więc proszę zmienić przychodnię, w Stargardzie jest kilka gdzie przyjmują laryngolodzy