Dzwonią Czytelnicy. Czyli w Stargardzie o... kolejkach w przychodni
– Denerwują mnie kolejki do rejestracji w wojskowej przychodni lekarskiej przy alei Żołnierza w Stargardzie – mówi Czytelnik. – To paranoja, że trzeba wstawać o czwartej i od piątej stać w kolejce do rejestracji. Niby jest możliwość zarejestrowania się przez telefon. To zresztą jest prawo pacjenta. Ale co z tego, jak się dzwoni i dzwoni, a w rejestracji nikt nie odbiera? A jak już po godzinie ktoś odbierze słuchawkę to pacjent słyszy, że już numerków do lekarza nie ma. Więc ci wszyscy pacjenci, w tym osoby starsze, wyczekują od samego rana w długich kolejkach i niestety bywa, że odchodzą z kwitkiem. Taka to jest nasza służba zdrowia.


























Kontakt:
Rada jest prosta: zmienić
Rada jest prosta: zmienić przychodnię, w pobliżu jest ich kilka. Przychodnia kolejowa zatrzymała się w czasie jakieś 15 lat temu.
pokręciłeś coś
@absolwent:Mowa tu o batalionie wojskowym ( przychodni ). W Stargardzie nie ma zresztą już przychodni kolejowej.
Nie tylko przy alei Żołnierza
W innych też są kolejki od godz. 05.00 już nie będę pisała w których przychodniach, ale też trzeba z rana wstać i na mrozie czekać aż do godz 07.00 .Telefonicznie też jest ciężko i nie można liczyć na to że dostaniemy numerek jeśli już ktoś odbierze .....Trzeba być niezwykle zdrowym aby dostać się w dniu w którym zachorujemy do lekarza