drukuj

Dzień Przedsiębiorczości w Stargardzie

Uczniowie klas I-III z ZS 2, którzy wzięli udział w programie

W większości chcieliby wrócić do pracy w miejsca, które poznali podczas Dnia Przedsiębiorczości

50 uczniów z technikum logistycznego i informatycznego Zespołu Szkół nr 2 podglądało pracę w różnych firmach i instytucjach, w Stargardzie i nie tylko. Bogate wrażenia wynieśli z Dnia Przedsiębiorczości

Fundacja Młodzieżowej Przedsiębiorczości już siódmy raz organizowała akcję dla uczniów – Dzień Przedsiębiorczości.

 

– Wzięliśmy w niej udział po raz pierwszy – mówi Elżbieta Żwirko-Kujawiak, doradca zawodowy w ZS 2. – To okazja do weryfikacji wyobrażeń o przyszłym zawodzie. Uczniowie mogli oddychać atmosferą różnych miejsc pracy, wykazać się wiedzą. Warto to robić, bo połowa uczniów naszej szkoły zmienia zawód po jej skończeniu.

 

Uczniowie dzielą się wrażeniami z różnych miejsc.

 

– Mają tam dużo pracy, jest duża odpowiedzialność, panuje skupienie, ale i rodzinna atmosfera – opowiada Marta Wierzbicka o pobycie w firmie logistycznej Tradis.

 

– Nas też przyjemnie przyjęto w banku BGŻ – mówią Malwina Karbowiak i Justyna Lewandowska. – Widziałyśmy bankomat od tyłu, skarbiec. Spodobało nam się tam, choć praca z klientami wymagającymi szybkiej informacji, jest bardzo stresująca.

 

Natalia Płuciennik była w Powiatowym Urzędzie Pracy. Została miło przyjęta, usłyszała ofertę wolontariatu lub praktyk.

 

– Pracuje tam bardzo dużo kobiet – opowiada. – Widziałam, jak petenci im grożą, wyzywają.
Jeden pan zaczął się stawiać, a pani wpadła w histerię, gdy usłyszała, że musi się leczyć.

 

Katarzyna Chudzińska i Justyna Kaczmarek musiały elegancko się ubrać do szczecińskiego biura kredytowego.

 

– Choć pracy jest dużo, to spodobało nam się, bo było czysto, ciepło, a praca nie jest fizyczna – mówią pierwszoklasistki. – Trzeba podpisywać masę dokumentów, wykonywać wiele telefonów, jest też bezpośredni kontakt z klientem.

 

Nie wszędzie jednak było przyjemnie. Jeden z chłopaków opowiada, jak trafił do firmy spedycyjnej, w której panowała nerwowa atmosfera. – Wszyscy przeklinali, nawet jedyna tam kobieta – mówi.

Zdjęcia

  • Uczniowie klas I-III z ZS 2, którzy wzięli udział w programie
od 1.04.2001 w "Glosie Szczecinskim"
Emila Chanczewska
Autor:Emila Chanczewskagg: GG28332404

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
agvla88
agvla88 wt., 2010-03-16 13:49

"Nie wszędzie jednak było

"Nie wszędzie jednak było przyjemnie. Jeden z chłopaków opowiada, jak trafił do firmy spedycyjnej, w której panowała nerwowa atmosfera. – Wszyscy przeklinali, nawet jedyna tam kobieta – mówi."

Już się bałam że będzie to przesłodzony artykuł. Jeśli wejdziesz między wrony musisz przeklinać jak i one :]