drukuj

Drogowcy łatają stargardzkie ulice

Nawierzchnia jezdni u zbiegu ulic Wojska Polskiego i Konopnickiej nie ma już dziur

.

Kierowcy doczekali się letniego naprawiania jezdni w centrum Stargardu i jego okolicy. Część wyrw wreszcie zniknęła.

Mimo trwającego lata na drogach w centrum Stargardu i jego sąsiedztwie kierowców straszą dziury w jezdniach. Drogowcy już jakiś czas temu poznaczyli takie miejsca zapowiadając tym samym, że wyrwy zostaną zlikwidowane. Ale długo nie były. Mimo że są wakacje, to pogoda nie była najlepsza do takich prac, bo sporo ostatnio było deszczu. Wczoraj coś się ruszyło. Drogowców można było spotkać między innymi na ulicach Środkowej i Wojska Polskiego. Tam zlikwidowano wyrwy. Nie ma ich już między innymi na przejściu dla pieszych u zbiegu tej ostatniej ulicy z ul. Konopnickiej. Kierowcy liczą na lepszą jazdę także w innych rejonach miasta.

Zdjęcia

  • Nawierzchnia jezdni u zbiegu ulic Wojska Polskiego i Konopnickiej nie ma już dziur

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
ASER
ASER czw., 2011-08-11 14:42

To są drogowcy?

To raczej są FLACHOWCY, a w tej beczce na tym Starze jest salapoasfalt.

@@@@
miesz. os. Pyrzyckie
miesz. os. Pyrzyckie sob., 2011-08-13 08:02

Półśrodki które w żaden sposób nie rozwiązują problemu.

Są dziury bo padało i podmyło wcześniej położone placki. A obciążenie przejeżdżających aut pokruszyło te placki. Kierowców w żaden sposób nie satysfakcjonują takie rozwiązania. Tym bardziej, że płacą wysoki podatek drogowy wliczony w paliwo. To żenada, że takie łatanie szwajcarskiego sera nazywa się modernizacją nawierzchni. Takie łatanie starcza najczęściej do pierwszych deszczów a najdalej do pierwszej zimy. Po naszych drogach jeździ się jak na rodeo dodatkowo slalomem omijając wystające studzienki i wyrwy w jezdni. A jak gdzieś jest załatana dziura świeżym asfaltem to z kamykami które dostarczają nam kilku kilometrów niezapomnianej jazdy i poniszczony lakier. Często świeżo położony asfalt pruję się już po roku by położyć nową instalację ponieważ poprzednia pamięta niemiecką rękę.

Nasuwa mi się tu pewna analogia i dalekowzroczność niemiecka której brakuję naszym polityką. Niemcy już przed II wojną światową budowali autostrady my 60-lat po nich. Niemcy do 2020r. wyłączają wszystkie 16-elektrowni atomowych a do 2050r. planują pozyskiwać 80% zużywanej energii z źródeł odnawialnych. W Polsce planuje się budowę 2-elektrowni atomowych i wmawia się społeczeństwu, że to jedyne rozwiązanie na zaspokojenie potrzeb energetycznych kraju. A dodatkowo bezpieczne niech powiedzą to mieszkańcom Czarnobyla i Fukushimy.

Jak długo jeszcze w naszym mieście i kraju będziemy korzystać z półśrodków które w żaden sposób nie rozwiązują problemów?

pajordark
pajordark sob., 2011-08-13 14:26

.

Przykładem takich półsrodków(o czym wspomniał mój przedmówca) może być wspominana już wielokrotnie ul Niepodległosci (odcinek od os. Pyrzyckiego do Witkowa).od momentu gdy kończy się nasze miasto , powiat zrobił od początku do końca nową nawierzchnię , tak jak należy, ale jeśli chodzi o drogę zarządzaną przez nasze miasto-badziewna wylewka na istniejący wcześniej "asfalt". Droga jest nierówna! od samego początku , pobocza nie równe, totalny badziew! Jestem przekonany że wystarczy jeden sezon zimowy i nawierzchnią się cała wykruszy. Wcześniej przed zrobieniem drogi stał znak ograniczający prędkośc do 20 km/h, a po zrobieniu wylewki znak zmienił swoją wartośc na uwaga,uwaga! 30 m/h normalnie szaleństwo. Do tego ta nowa nawierzchnia odpryskuję kamykami, skutecznie niszcząc karoserię samochodu.

pajordark
pajordark sob., 2011-08-13 15:26

.

Przykładem takich półsrodków(o czym wspomniał mój przedmówca) może być wspominana już wielokrotnie ul Niepodległosci (odcinek od os. Pyrzyckiego do Witkowa).od momentu gdy kończy się nasze miasto , powiat zrobił od początku do końca nową nawierzchnię , tak jak należy, ale jeśli chodzi o drogę zarządzaną przez nasze miasto-badziewna wylewka na istniejący wcześniej "asfalt". Droga jest nierówna! od samego początku , pobocza nie równe, totalny badziew! Jestem przekonany że wystarczy jeden sezon zimowy i nawierzchnią się cała wykruszy. Wcześniej przed zrobieniem drogi stał znak ograniczający prędkośc do 20 km/h, a po zrobieniu wylewki znak zmienił swoją wartośc na uwaga,uwaga! 30 m/h normalnie szaleństwo. Do tego ta nowa nawierzchnia odpryskuję kamykami, skutecznie niszcząc karoserię samochodu.