Dolice. Rodzice nie chcą łączenia szkół
Część uczniów Szkoły Podstawowej w Dolicach ma od nowego roku szkolnego uczyć się w budynku gimnazjum. Odbyło się kolejne spotkanie w tej sprawie. Rodzice uczniów podstawówki próbują przekonać wójta, że jego pomysł nie jest dobry. Wójt Grzegorz Brochocki uważa inaczej i chciałby, żeby w jednym budynku z gimnazjalistami uczyły się dzieci z klas IV-VI szkoły podstawowej.
– Dolickie gimnazjum gromadzi młodzież z ok. 20 miejscowości, z którymi są poważne problemy wychowawcze, jak w większości gimnazjów w Polsce – uważa jeden z rodziców. – Były już interwencjempolicji ze względu na bójki, palenie papierosów, wulgarne słownictwo.
Obecnie w Dolicach dzieci i młodzież uczą się w trzech budynkach. Szkoła podstawowa działa w dwóch. Uczniowie klas 0-III uczą się przy ul. Ogrodowej, a klas IV-VI około 400 m dalej przy ul. Pyrzyckiej. Gimnazjaliści mają szkołę kolejne 400 m dalej, w drugiej części ul. Ogrodowej. Wójt gminy chce, by w budynku gimnazjum uczyli się gimnazjaliści i starsza grupa uczniów podstawówki. Natomiast najmłodsze dzieci z podstawówki przeniosłyby się do budynku, gdzie teraz są uczniowie klas IV-VI. Jest też propozycja dyrektora szkoły podstawowej, by do budynku gimnazjum przenieść dzieci z klas 0-III, a nie starszą grupę.
– Jeśli tak zrobimy, to wtedy starsze dzieci z podstawówki nadal musiałyby przechodzić w czasie lekcji do gimnazjum na wuef – mówi Grzegorz Brochocki, wójt Dolic. – Chciałbym tego uniknąć. W budynku gimnazjum miałyby wydzielone skrzydło i półpiętro. Wspólna byłaby szatnia i stołówka. Głosów rodziców słucham uważnie, ale decyzję muszę podjąć ja.
W budynku opuszczonym przez dzieci z klas I-III podstawówki byłby ośrodek opieki społecznej, sala ślubów i siedziby organizacji. Rodzice dzieci ze szkoły podstawowej liczą, że plany nie zostaną zrealizowane.
– Wygląda na to, że wójt już zdecydował, a teraz tylko spotyka się z nami, żeby pokazać, że rozmawia z rodzicami – mówią rodzice uczniów. – A zaczął się z nami spotykać dopiero jak się o to upominaliśmy. W gimnazjum już podobno szykuje się łączenie klas, żeby zmieścić grupy szkoły podstawowej.
Na dziś zaplanowane jest kolejne spotkanie. Tym razem w szkole podstawowej, gdzie pojawią się nauczyciele, rodzice uczniów i przedstawiciele gminy.



























Kontakt:
Popieram Wójta
Rozpasanie ZNP i nauczycieli nie ma granic. Rozgońcie to całe towarzystwo.
Nie zadowoleni rodzice?
Oni są bardzo nie zadowoleni z tego co proponuje im wójt.Podzielam też słowa wypowiedziane przez jednego niezadowolonego rodzica.To co słyszałem podczas pobytu tam dzieci faktycznie odnoszą się do siebie wulgarnie niezważający na to czy są w pobliżu dorośli.Młodsze dzieci będą odbierać takie zachowania jako normalne zachowanie swoich kolegów czy koleżanek starszych klas.Nauczyciele jedynie mogą upominać lub karać za takie zachowanie wstawieniem uwagi lub obniżeniem zachowania.Zgodnie z ustawą nauczyciel nie ma prawa użyć przemocy wobec dziecka nawet agresywnego czy wulgarnego.Tak więc sprawa stoi po stronie rodziców jak wychowują swoje dzieci.
Wójt ma zamiar zamknąć podstawówkę i użyć budynek niby do celów jak wyżej wymieniono,ale czy faktycznie tak będzie?