Dobrzany. Sarny biegają po grobach i zjadają kwiaty
– Mamy dość tej zwierzyny – skarży się pani Dorota ze Stargardu. – W Dobrzanach mam groby mamy i babci. W sobotę posadziłam na nich świeże kwiaty. W niedzielę po mszy bratków już nie było. Sarny je zżarły! A na grobie babci daniel się załatwił. Mamy tego dosyć!
Problem z dziką zwierzyną na cmentarzu w Dobrzanach mieszkańcy mają od grudnia ubiegłego roku. Sarny i daniele grasują na nim głównie nocą, choć i w dzień można się tam na nie natknąć. Zwierzęta przyciąga tam jedzenie, głównie stawiane przez mieszkańców, świeże kwiaty.
– Te zwierzęta profanują miejsca pochówku – żalą się mieszkańcy. – Wyrządzają ogromne szkody! Przecież za te wszystkie kwiaty płacimy i chcemy, by choć trochę zdobiły groby. Ludzie z pustymi doniczkami przychodzą do burmistrza gminy, żeby zajął się tą sprawą. A sarny po grobach dalej hasają!
Dzika zwierzyna zżera kwiatki, przewraca doniczki i znicze. Odwiedzający groby muszą też sprzątać po niej odchody. Zarządca cmentarza komunalnego w Dobrzanach zapewnia, że na sarny i daniele szuka sposobu, by nie robiły już szkód. Jak mówi, stosowane dotychczas, zawiodły. Przegonić zwierzaki mogliby myśliwi, ale oni nie chcą do zwierzaków strzelać, bo cmentarz znajduje się we wsi.
– Będziemy strzelać z petard – mówi Czesław Bylewski. – Spróbujemy je tak z dwie noce odstraszać. Może przestaną przychodzić. Też mnie to denerwuje i rozumiem ludzi, którzy się żalą. Ale robię co mogę. Zdarza się, że sarny w nocy sobie po mieście chodzą w najlepsze!
Zarządca cmentarza w Dobrzanach mówi, że próbował na noc zawiązywać furtki sznurkami. Ale dzika zwierzyna nie potrzebuje otwierać furtki by dostać się na teren cmentarza. Bez trudu przeskakuje przez ogrodzenie.


























Kontakt:
Może zamiast
hałasować lepiej naprawić ogrodzenie.W płocie są liczne dziury więc zarządca cmentarza powinien je załatać zamiast niepokoić mieszkańców hukami petard.
Serdeczne dzięki za ten
Serdeczne dzięki za ten artykuł. Wysłałem wielu znajomym i większość z nich spłakała się ze śmiechu;)
Moim faworytem jest tekst: "dzika zwierzyna nie potrzebuje otwierać furtki by dostać się na teren cmentarza". :D