Dni Stargardu 2009 na zdjęciach. Zobacz jak się bawiliśmy
Piątek był dniem koncertowym. W stargardzkim amfiteatrze wystąpił poznański zespół rockowy Sunguest, po nim popowa szwedzka wokalistka Velvet, a na koniec, spóźniony czterdzieści minut Lady Pank. Ta ostatnia grupa była gwiazdą tegorocznych Dni Stargardu, jednak mieszkańców nie mogła zaskoczyć, bo trzy lata temu wystąpiła w Stargardzie na bezpłatnym koncercie.
Sobota zarezerwowana była na sport. Były biegi uliczne, walki zapaśnicze, siłowanie na rękę, koszykówka uliczna. Turniej tej ostatniej nie został jednak dokończony, a główne wydarzenie Nocne Kryterium Kolarskie nie wypaliło. Na starcie stanęło tylko dziewięciu zawodników, na mecie pojawiło się ośmiu. Nie dziwi więc, że i widzów było mało w porównaniu z poprzednimi latami.
Niedziela była historyczna. Kolorowy festyn rycerski toczył się w parku Zamkowym, w sąsiedztwie Bramy Portowej. Były pokazy walk rycerskich, inscenizacje bitew, można było poznać metody katowskie, były tańce średniowieczne i kiermasze.

























Kontakt:
Nocne Kryterium Kolarskie
Nocne Kryterium Kolarskie - chluba Stargardu- i co się stało? Niewypaliło i tyle?
Organizatorzy nawalili ot co! Moim zdaniem, szkoda żeby przekreślić to wydarzenie, które wpisało się już w historię Stargardu - a niestety takie pomysły się pojawiają...Najłatwiej zrezygnować...
bardzo dużo motocykli. CZADOWO
jeszcze tylu nie widziałem;] Fajne fotki dużo na nich widać czym robione ??
Zgadzam się z użytkownikiem
Zgadzam się z użytkownikiem caffe.
Jakie to były czasy kiedy prawie setka kolarzy mknęła ulicą szczecińska, najmocniejsze zespoły z Polski, zawodnicy z wielu krajów Europy, większość czołowych kolaży chciała być i była na Nocnym Kryterium Kolarskim o Puchar prezydenta Miasta. A to co było w tym roku przeszło moje najśmielsze oczekiwania, takiego poziomu się nie spodziewałem 9 kolarzy z czego 8 dojechało do mety, normalnie brak słów. A i na koniec rozbawiło mnie tłumaczenie organizatora Kryterium Pana Kazimierza Wąsatego: "O tym, że w tym roku będzie tak mała frekwencja, dowiedziałem się krótko przed wyścigiem. Nic już nie można było zrobić" - Nie ma to jak impreza dopięta na ostatni guzik - ręce opadają