Dlaczego w Stargardzie nie świecą latarnie? Winne jest odśnieżanie, woda, piasek, sól
Stargardzianie wskazują kolejne ulice, przy których wieczorem i w nocy nie świecą latarnie. Tak jest między innymi w samym centrum. Już od kilku dni ciemność panuje na ulicy Mickiewicza. Wcześniej ten sam problem był przy sąsiedniej ulicy Słowackiego, a także trochę dalej od centrum na części ulicy Szczecińskiej.
– Przecież przez to jest niebezpiecznie – denerwują się mieszkańcy. – Strach chodzić po zmroku po takich nieoświetlonych ulicach. Ktoś rąbnie przechodnia w głowę i nawet nie będzie wiadomo kto.
Także kierowcy narzekają.
– Fatalnie jeździ się po ciemnych ulicach, szczególnie przez przejścia dla pieszych – mówią zmotoryzowani stargardzianie.
Urzędnicy mówią, że naciskają na energetykę, z którą miasto ma podpisaną umowę na konserwację i naprawy oświetlenia.
– Stosujemy wszystkie zapisy tej umowy, włącznie z karami – mówi Stanisław Kazimierski, inżynier miasta. – Nie płacimy za pracę, która nie jest wykonywana.
Przedstawiciele energetyki zapewniają, że robią co mogą żeby problem nieoświetlonych ulic zniknął. Ale podkreślają, że wina nie jest po jej stronie.
– Jak był śnieg, to w wielkich ilościach zgarniano go na latarnie uliczne – mówi Zdzisław Krzyżaniak, dyrektor stargardzkiego rejonu energetyki. – Woda, piasek i sól dostawały się do środka i to powoduje zwarcia. To wszystko trzeba oczyścić, a nie jest to takie proste. Problem jest na ulicach Piłsudskiego, Reja, Mickiewicza, Konopnickiej, czyli tam gdzie najwięcej śniegu zgarnięto na latarnie



























Kontakt:
a al. zolnierza?
Juz przed wyborami do rady miasta i powiatu ul. al. zolnierza byla ciemna. Wydaje mi sie, ze wtedy nie bylo jeszcze zadnych takich opadow...
Dyrektor stargardzkiego
Dyrektor stargardzkiego rejonu energetyki, taki poważny człowiek, a takie rzeczy opowiada.
A "jak ktoś rąbnie przechodnia w głowę i nawet nie będzie wiadomo kto"
to przynajmniej będzie wiadomo gdzie.
na ul. skarbowej nie jest lepiej
na skarbowej problem pojawia się od ponad 2 miesięcy lampy nie działają a energetyka naprawia co 2 dni i przynosi to efekt na 20- 30 min i nie ma ma nich mocnych szanują swoją pracę , ręce opadają gdzie jest nadzorca ( inżynier miasta) ciekawe jak długo to będzie trwało .
latarnie
Na rondzie za osiedlem Pyrzyckim też nie świecą bo i po co- lepiej jest oświetlać starą nie uczęszczaną byłą ul. Broniewskiego. To tylko Polska rzeczywistość brak słów i szkoda nerwów