Dla MM Stargard. Marcin Dworzyński
Coś na wstępie?
Praca moja jednym może wydawać się trudna, dla innych banalna. Moim zadaniem jest zrobienie wszystkiego, by Internauta przyzwyczaił się do tego, że budząc się rano, przy porannej kawie może zajrzeć na stronę i znaleźć coś co go zaciekawi, dowiedzieć się czegoś, czy wziąć udział w dyskusji.
A żeby tak się stało, niezbędne jest budowanie społeczności, czyli interakcja z Internautami i pomoc w napisaniu przez nich artykułu.
Coś o problemach? Występują jak w każdej dziedzinie. Już kilka razy doszło do nieprzyjemnych sytuacji, kiedy na stronie pojawił się "skradziony" w całości artykuł lub zdjęcie, do których dysponowania Internauta nie ma uprawnień.
W takich sytuacjach otrzymywałem maile sugerujące, że niedługo będę gościem u Anny Marii Wesołowskiej, ale to takie małe ryzyko zawodowe ;)
Problemem, jest również czasami wadliwość strony. Na to niestety jesteśmy narażeni często i niestety nie mam na to żadnego wpływu. Obecna forma strony, jest stale testowana i rozwijana. Będąc ostatnio na spotkaniu w Warszawie, dowiedziałem się, że jesteśmy coraz bliżej wprowadzenia wersji 3.0, dzięki której na MM, pojawią się nowe możliwości jak blogi czy też możliwość dodawania filmików. Jeśli chodzi o problemy związane z Internautami, w porównaniu do innych miast, stargardzianie są bardzo grzeczni :)
Powszechnie znane jest zjawisko "trollowania", czyli szkodliwej działalności "trolla", którego jedynym zadaniem jest szkodzić. Na szczęście (odpukać) problemów z tym w Stargardzie za dużo nie ma.
Co do ciekawostek, mogę wymienić, że portal wyrobił już sobię pewną renomę. Wiem doskonale, że stronę codziennie odwiedzają urzędnicy, politycy, przedstawiciele policji. Wszystkie artykuły przez Was pisane, nie pozostają bez echa. Pamiętam, jak pewna Internautka (proszę wybaczyć ale nie pamiętam nicku, mimo to gorąco pozdrawiam) zwróciła uwagę, na błędy ortograficzne na jednej z urzędowych stron. Nie minęło dużo czasu, a błąd został usunięty. Czasem otrzymuję telefony ze stargardzkiej policji w konkretnej sprawie, co naprawdę cieszy.
Trochę zacząłem nudzić, to może przejdę do samej specyfiki pracy. Stawiając pierwsze kroki na stronie, przeszedłem pierwszy prawdziwy chrzest bojowy. Udałem się na spotkanie z pewnym Panem, który piastuje pewne stanowisko. Wszedłem nieśmiało do pomieszczenia z uśmiechem i szczerymi intencjami, i się zaczęło... Zostałem zbombardowany słownymi pociskami, sugerującymi cenzurę strony i komunę na niej panującą. Mający szyderczy uśmiech i pretensje w głosie Pan, stwierdził, że nie opublikowaliśmy pewnej informacji. Okazało się, że prawdziwą przyczyną tego nieporozumienia, było nieodczytanie (pominięcie) wiadomości GG przez Panią, pracującją dla tego Pana.
Co do anegdot to jest ich tak wiele, że ciężko wszystkie spamiętać. Mój poprzednik, otrzymywał propozycje matrymonialne, ja niestety do urodziwych nie należę i otrzymuję wiadomości o odrobinę innej tematyce. Zacznę może od mojego avataru, na temat którego trochę się nasłuchałem.
Tekstów w stylu "uczesz się", "idź do fryzjera", "hahaha ale twarz" trochę się nazbierało ;)
Zawsze bawią mnie tego typu wiadomości i traktuję je z poczuciem humoru.
Do koleżanki która MM zajmuje się w innym mieście, napisał Internauta z pytaniem, czy nie jest przypadkiem w ciąży, bo dostrzega pewną aurę, która bije z jej zdjęcia.
Stargardzianie także potrafią zaskoczyć. Raz na jakiś czas dostaję wiadomości na GG w stylu, "O której mam pociąg?", "Jaki jest kod na darmowe smsy?".
Niektórzy proszą mnie o numer telefonu osób, którzy są widoczni na zdjęciach w danym artykule bo się zakochali. Próby psychologicznego podejścia "Zrób to dla mnie tak po cichu" i modne ostatnio "Plissss". Także nie działają ;)
Bardzo ciekawe miałem wejście w Nowy Rok. Kiedy to pierwszą otrzymaną wiadomością na GG, było nie pytanie, nie prośba, a rozkaz, żebym zamiast zajmować się pierdołami, zabrał się za odśnieżanie ulic :)
Często dochodzi do dziwnych sytuacji, kiedy ludzie znajdują redakcyjny numer GG szukając czegoś w google. Biorą mnie przy okazji za np. Fryzjera. "Za ile mnie pan zetnie". Psychologa "Mam problem z nauką", czy też wróżbitę. "Halo, czy przepowiada Pan przyszłość?"
Najtrudniej rozmawia się z jak to określam "siemacotamami".
Dialog z taką osobą, jest bardzo trudny. Może już jestem za stary, żeby zrozumieć młodzież? :(
Zazwyczaj zaczyna się on dwoma wyrażeniami. Pierwsze, to (jak nakazuje kultura) przywitanie.
"Siema!". Po moim przywitaniu i pytaniu w czym mogę pomóc, dyskusja schodzi na plan zainteresowania moim życiem. W skrócie pytanie najczęściej wygląda tak "Co tam?"
Bardziej niż tą sprawą martwię się o samych rozmówców. Zwłaszcza kiedy za oknem świeci słońce. Można pobiegać, pograć mile spędzić czas. Z pewnością milej, niż siemacotamować przez internet.
Pracę swoją lubię, a to ponoć bardzo ważne. Nie ma chyba nic gorszego jak pobudka wcześnie rano z myślą "żeby ten dzień się jak najszybciej skończył". W moim przypadku tak nie jest. Lubię wyzwania, które szanowni Internauci przede mną stawiają. Lubię pomagać. Najwięcej satysfakcji z pracy mam wtedy, kiedy osoba której pomogłem, odpłaca się jednym słowem, które całkowicie mnie spełnia. "Dziękuję."



























Kontakt:
Witam
Przeczytałem cały Twój artykuł. Chciałem powiedzieć "Dziękuje"
Wielkie dzięki
za spełnienie prośby ;) Interesujący i dobrze napisany materiał! Przyznam, że czytałem z dużą przyjemnością i ciekawością.
Pozdrawiam - APO
Komentarz
Domyślam się, że nie jest łatwo, ale osobiście uzależniłem się od tej mm-ki i wchodzę kilka razy dziennie czytając od dechy do dechy. Więc tak trzymać. Pozdrawiam.
artykuł rzeczywiście
artykuł rzeczywiście ciekawy:) trzeba zrobić podzakładkę gdzie każdy będzie się dzielił anegdotą z dnia poprzedniego lub trwającego:) a tak na poważnie twórzmy więc tą naszą małą ale jak barwną internetowo - stargardzką społeczność:) aaaaaaa i byś nie osiadł na laurach ale kawał dobrej roboty:) i popis profesjonalizmu się pojawił w Twojej pracy bo czasem ciążko jest pozostać bezstronnym wobec pewnych komentarzy:)
Rewelacji nie ma,szybciej artykuly live sa
na strgard.com czy info.Tu jakoś tak z opoznieniem.Tematy tez takie pstrokate,tendencyjne.Rewelacji na pewno nie ma,zobacz na inne mm w Polsce.
Nigdy nie
interesowało mnie to jak wyglądasz i czym się zajmujesz, ale faktycznie fryzura powala na kolana.Tak poważnie dzięki za twoja pracę która pozwala nam rozwiązywać jakąś cząstkę problemów społecznych.
Jest jak jest
Ale dobrze , że jest :) nie zawsze to działa , ale czytam i jak mam chwilkę to napisze jakiś komentarz :) Z tego co zauważyłem to niektórzy ludzie dzięki MM zostali wirtualnymi kolegami.... I to mi się najbardziej podoba :) Oby tak dalej.......Może kiedyś zrobimy jakiś zlot przy piwie w realu :) To by się działo ..........
Pozdro
Proponuje temat dla Marcina - Zlot stargarzdkich MM kowiczow
.
.
to i ja dorzucę swoje 3 grosze...
mm jest fajne, brakowało i takiego portalu, odkąd pewne stargardzkie forum 5 lat temu zmieniło się i większość użytkowników odeszła...mam nadzieję, ze tutaj wspólnie będziemy mogli stworzyć podobną społeczność...tylko faktycznie czasem z opóźnieniem coś tu trafia...
i proponuje jeszcze dopracować stronę logowania- zdarzyło mi się ze dwa razy, że zalogowałam się na swój profil, a byłam w profilu redakcji...można było narozrabiać, ale ja nie z tych ;)
w kwestiach drobnych, to przydałyby się chociaż podstawowe ikonki ;) ;D ;> itp.....
pozdrawiam
ad.powyższego
Człowieku - nie przejmuj się tym co durni piszą. Dla mnie to Ty możesz mieć na głowie nawet tzw. piuskę, i długie rozczochrane włosy. Ja i podejrzewam wielu czytających na to nie zwraca uwagi, tylko na to co i jak piszesz. Rób swoje tak dalej !!! BRAWO !!
Tina, nie zgadzam się, można
Tina, nie zgadzam się, można liczyć na bardzo szybką reakcję, jak sprawa jest pilna to artykuł pojawia się od ręki
Witam, Panie Marcinie :-)
Witam Panie Marcinie :-) Dziękuję :-D