Czworonóg pod kluczem w strasznych warunkach
W jednym z hangarów znajduje się zamknięty pies w strasznych warunkach. Prawdopodobnie właściciel to stróż wysypiska odpadów, które się tam znajduje sto metrów dalej od miejsca gdzie pies przebywa. Z pomieszczenia wydobywa się smród odchodów w których zwierze bytuje. Zlewki które widać na zdjęciu rozlane na posadzce, skisły dodając dodatkowy odór. Czworonóg wygląda na zaniedbanego, wygłodzonego a także przejawia oznaki agresywności. Większość właścicieli ma gdzieś co w danym momencie czuje żywa istota skazując je na takie warunki jak widać na zdjęciach. Takie widoki to norma w naszym środowisku społecznym. Sprawy z reguły gdy są nagłaśniane wtedy dopiero zaczynają działać organy zajmujące się ochrona zwierząt. A tak cisza nikt nic nie widzi nikt nic nie słyszy.


































Kontakt:
no ale Panie redaktorze
czy powiadomił juz pan odpowiednie organy do tych celów powołane???.Czekam na ciąg dalszy tej historii.Co dalej z tym psem sie dzieje?Czy skontaktował sie juz Pan z właścicielem psa?
Dobra robota Zwiastun :)
Nie wiem , czy dzwoniłeś do służb z tym problemem. W razie co rzucam linka do schroniska. Napisz koniecznie co tam z psiakiem bo szkoda go.....
http://www.schronisko.rii.pl/index.php?H=4
Nie to już przekracza
Nie to już przekracza wszystko. Powinno się ich tak trzymać i morda do kubła z tymi zepsutymi odpadkami! Mam nadzieję, że faktycznie kogoś powiadomiłeś i że napiszesz ciąg dalszy tej historii.
Wszystko jest juz w toku postępowania.
Na pewno tak tego nie zostawię, zapewniam cię że przeczytasz o tym dalszą historię i jej zakończenie.
do TOZu
Zgłoś to do stargardzkiego TOZu. Ja tak zgłosiłam psa z pobliskiej wioski, który też był trzymany w okropnych warunkach i interweniowali. Pies był bardzo stary, ślepy i głuchy i niestety został uśpiony-ale przynajmniej nie dogorywał przy budzie na krowim łańcuchu i bez wody. Ten jest w kwiecie wieku, więc taki los na pewno go nie spotka.
Pies już tam nie mieszka
Przed chwilą rozmawiałam z przedstawicielami Dutch Farmers. Zapewniają, że pracownik firmy zabrał psa z tego hangaru. TOnZ już tą sprawą się zajmują. Dzięki Zwiastun za nagłośnienie tej sprawy. Pies uratowany.
To ja dziękuję za współpracę
i szybka interwencję.Jednak nadal martwię się o los tego psiaka gdyż jeżeli żył w takich warunkach to czy w miejscu zamieszkania właściciela będzie miał godniej niż dotychczas?Znając życie wiem jak właściciele postępują z niepotrzebnym uciążliwym zwierzęciem.Albo trafia do dołu albo do rzeki w worku.Bywa też tak że a gdzieś daleko od domu zostaje porzucony.
...
@zwiastun:interwencja była szybka, a stan psa był taki dzięki właścicielowi a nie TOZowi
Niech zadziałają inspektorzy
TOnZ obiecało sprawą się dalej zająć. Wierzę, że sprawdzą warunki, jakie pies ma w domu stróża.