Cztery czerwone kartki w sparringowym meczu Pogoni Szczecin z Wołyniem Łuck
Już od początku spotkania widać było, że w tym meczu więcej będzie kuksańców, łokci i brutalnych fauli, niż dokładnych podań, ładnych akcji i bramek. Kilka minut po tym, jak Piotr Dziuba zdobył gola ze spalonego, a Marcin Bojarski dostał żółtą kartkę, turecki sędzia musiał już usunąć z boiska jednego z rywali Pogoni
za brutalny atak na Roberta Mandrysza. W sparingach arbitrzy pozwalają jednak na zmianę w takim momencie i drużyny nie kończą w osłabieniu. Ukraińcy za chwilę znów się nie popisali, bowiem arbiternz Turcji ponownie musiałnpokazać czerwoną kartkę.nTym razem rywal upatrzyłnsobie innego młodego portowcan– Mikołaja Lebedyńskiego. Trener naszych rywali równieżnnie wytrzymał i kopniakiemnw tyłek przegonił swojegongracza z murawy.
Druga połowa zaczęła się od gola Tomasza Parzego, ale znów przez pozycję spaloną nie został on uznany. Później turecki sędzia usunąć z boiska musiał jamajskiego atakującego Pogoni, Zaheera Bella, który zbyt mocno dyskutował z nim. Minęło 15 minut i w ślady Bella poszedł Parzy.
Za doświadczonego pomocnika na boisku pojawił się ponownie Bojarski. W końcówce spotkania na Pogoń spadły jeszcze inne nieszczęścia. Najpierw Marcin Woźniak faulował w polu karnym, a rywale nie zmarnowali jedenastki, a później dołożyli jeszcze kolejnego gola.
Pogoń Szczecin zagrała w składzie:
Janukiewicz (46 Pyskaty) – Nowak (46 Rydzak), Hrymowicz (46 Wróbel), Jarun, Petrik (46 Woźniak) – Rogalski (46 Wólkiewicz), Mandrysz (46 Koman), Pietruszka (46 Zawadzki), Bojarski (46 Parzy, 76 Bojarski) – Dziuba (46 Ropiejko), Lebedyński (46 Bell, 60 Lebedyński).
Autor: Maurycy Brzykcy

























Kontakt: