Co spotkało mnie w sklepie Społem na ul. Wyszyńskiego w Stargardzie
W sklepie Społem ten sygnał daje znać pracownik obsługujący kasę i ma on sygnalizować innym współpracownikom sklepu, że ktoś podejrzany „złodziej” wszedł do sklepu.
Pracownica tego sklepu w dość perfidny i komiksowy sposób czai się za półkami z towarem obserwując podejrzanego, dosłownie chodzi za klientem. Bardzo zniechęca to do zakupu jakiegoś towaru, ponieważ czuje się na plecach oddech i jest to sytuacja bardzo niekomfortowa.
Kiedy zwróciłem uwagę tej pani, że jest to zwyczaj bardzo nieładny i niekulturalny chodzić za kimś w krok w krok, usłyszałem ku mojemu zdumieniu ze ta pani otrzymuje wynagrodzenie za to, aby właśnie chodzić za klientem, który w jej mniemaniu wydaje się podejrzany. Myślę, że właścicielowi sklepu nie o to chodziło, kiedy kazał pracownicom zwracać uwagę na klientów.
Moim zdaniem przydałoby się, co nieco zmienić w tym sklepie, nie mówię już o zwyczajach tam panujących. Od dzisiejszego dnia ten sklep ma o jednego klienta mniej. Co niektórzy powinni się zastanowić, że warto pozyskiwać klientów niż tracić ich, przecież wynagrodzenie pracownicze i funkcjonowanie tegoż sklepu zależy od ilości zakupionego tam towaru.

























Kontakt:
hmm
Zgadzam sie,ale chyba material sie zagubil i krazyl w sieci przez kilka lat... Owszem, takie praktyki w SPOLEM byly norma (mhmm te nylonowe fartuszki),ale SPOLEM od wielu lat w Stargardzie juz nie funkcjonuje. No chyba,ze mial to byc zart na 1 kwietnia i ktos dodal material za wczesnie?
hmm
jak widać na zdj. sklep nadal jest....
Ze "Społem" pozostał już
Ze "Społem" pozostał już tylko napis na SDH, autorowi zapewne chodzi o Pepco
wiem o co chodzi
ale odrazu przypomnialy mi sie czasy SPOLEM. Najlepsza ochrona to i tak jest w dwoch sklepach tej samej firmy (tutaj mala zagadka) - jeden na Wyszynskiego,a drugi na Pilsudskiego). Chyba musza niezle po kieszeni dostawac za braki w towarze,ze caly czas czuc ich oddech i wzrok na sobie ;)
odp.
tak, napisu Społem nie ruszyli choć wygląd budynku został odnowiony ,a jeśli dotyczy tego czy dostają po kieszeni za braki w towarze, to pracownicy powinni w bardziej kulturalny sposób obserwować klientów ,są na to różne sposoby ,a nie traktować potencjalnego klienta jak złodzieja i to od razu przy wejściu do sklepu używając sygnałów dźwiękowych ,najlepiej gdyby oznajmiali to przez megafon ............;)