drukuj

Ci ludzie wymagają pomocy

Pani Beata mieszka w Kluczewie siódmy rok. Na zdjęciu z 2-letnim synkiem Kubusiem. W sumie jest tam dziesięcioro dzieci

Wczoraj 4000 zł trafiło do ośrodka dla bezdomnych, działającego przy ul. Okulickiego w Kluczewie. Pieniądze przeznaczone będą na remont łazienki dla mężczyzn. Ale potrzeby są tam znacznie większe.

Stargardzianie wykazali się hojnością i chętnie kupowali cegiełki na rzecz Stowarzyszenia Ludzi Bezdomnych, Samotnych Matek z Dziećmi w Stargardzie im. dr T. Judyma. Rozprowadzane były podczas koncertu zespołów Poetica i Rupaki, zorganizowanego przez posłankę Zofię Ławrynowicz. Wczoraj zawiozła gotówkę do Kluczewa. Udało się zebrać dokładnie 4049 zł.

– Powinno wystarczyć na kapitalny remont i wyposażenie łazienki w budynku dla mężczyzn, tym bardziej, że chłopaki zrobią go sami – cieszy się Janusz Tartanus, prezes stowarzyszenia. Przy Okulickiego 3 mieszka dziś 55 osób. Większość z nich trafiło tam przez problem z nadużywaniem alkoholu. Każdy mieszkaniec ma swoją niełatwą historię.

– Miałem wylew, udar i zawał – wylicza pan Tadeusz, który w Kluczewie jest od dwóch lat. – Rodziny nie ma, więc jestem tu i nie jest źle. Wcześniej przez szesnaście lat miałem firmę. Tak to w życiu bywa, raz na fali, raz pod nią... W pokoju jest z Kazimierzem, pochodzącym spod Gryfina.

– Trafiłem tu w kwietniu ubiegłego roku, z odmrożonymi nogami – opowiada pan Kazimierz. – Dobrze tu jest, dbają o nas, obiad jest punktualnie, w miarę dobry.

Już 7 lat mieszka tam także Beata, chora na stwardnienie rozsiane. Ma 2-letniego synka Kubusia, wesołego chłopaczka. Choć brakuje im wielu rzeczy, nie narzekają. – Tu jest super! – mówi pani Beata. – Bardzo mi się podoba.

Podopiecznymi stowarzyszenia są bardzo różni ludzie, także ci o wysokim statusie społecznym, wcześniej zamożni.

– Istnieje problem z miejscami dla matek z dziećmi, których zgłasza się coraz więcej – podkreśla Janusz Tartanus. – Musimy przebudować stary budynek lub postawić nowy. Dalszą realną pomoc obiecuje Zofia Ławrynowicz.

– Przyjechałam tu w czasie kampanii wyborczej, zobaczyłam i obiecałam, że wrócę – mówi posłanka Zofia Ławryniowicz. – Udało się zrobić mikołajkowe paczki dla dzieci, następnie koncert. Ale to dopiero początek. Już planujemy następne akcje.

Stowarzyszenie, oprócz prowadzenia domu, współpracuje z Bankiem Żywności. Rozprowadza produkty dla ok. 3 tys. osób z całej gminy Stargard. Czasami uda się dostarczyć nawet 19 ton.

– My jesteśmy nawiedzeni! – żartuje Janusz Tartanus. 


 Tak się tutaj bloga pisze 
 
Tak się artykuł wrzuca

Tak się tutaj film dodaje

(Nie)Mały konkurs o Stargardzie

Wiadomości sportowe

Sprawdź co mają do powiedzenia

Zdjęcia

  • Pani Beata mieszka w Kluczewie siódmy rok. Na zdjęciu z 2-letnim synkiem Kubusiem. W sumie jest tam dziesięcioro dzieci
od 1.04.2001 w "Glosie Szczecinskim"
Emila Chanczewska
Autor:Emila Chanczewskagg: GG28332404

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Ania
Ania wt., 2012-01-24 18:51

– My jesteśmy nawiedzeni! – żartuje Janusz Tartanus.

Takich nawiedzonych osób którzy są skłonni pomagać bezdomnym powinno być więcej .Jest to ludzki gest wyciągnąć do kogoś pomocną dłoń, jak widać bezdomnym może nie tylko zostać osoba nadużywająca alkoholu lecz i taka co kiedyś miała firmę , samotna matka, osoba maltretowana, osoba niezaradna życiowo wskutek nabytej choroby itp.     Bądźmy Ludźmi !!!