drukuj

Chamskie parkowanie. Walczymy dalej

Chamskie parkowanie w Stargardzie

Miałem przyjemność rozmowy z panem Wiesławem Dubijem na temat tego problemu chamskiego parkowania.

Pan Dubij przyznał, że odwiedza naszą stronę. (Podobnie jak i inne osoby pełniące ważne funkcje). Po rozmowie sytuacja wygląda następująco:

Zdjęcie opublikowane na naszej stronie, nie może być dowodem w sądzie. Takie zdjęcie musi zostać wykonane przez strażnika miejskiego i dopiero wtedy (choć jak usłyszałem - nie zawsze) może (zdjęcie) nabrać odpowiedniej mocy.

Obecnie weryfikacja numeru z tablicy rejestracyjnej i sprawdzenie, kto jest właścicielem pojazdu trwa około dwóch miesięcy. Na szczęście ma się to zmienić, o czym już niebawem napisze Emilka.

Zadeklarowałem panu Dubijowi pomoc ze strony eMeMki odnośnie nieprawidłowego parkowania. Pojawiło się wstępne porozumienie. Na chwilę obecną możemy jedynie ustalać konkrety, a cały plan wcielić w życie dopiero po nowym roku.

O jakim planie mowa? O przepływie informacji na linii MM – straż miejska.

Niestety na chwilę obecną ze względu na procedury nic więcej zrobić nie możemy.

Odnośnie szyfrowania przez nas tablic rejestracyjnych na fotografiach, zapytaliśmy w tej sprawie o stanowisko GIODO. Wygląda ono następująco:

______________________________________________________________________________________________

Szanowna Pani Redaktor,

w odpowiedzi na Pani e-mail uprzejmie informuję, że nie znając szczegółów sprawy, zwłaszcza tego kto, w jakim celu i na jakiej podstawie publikuje zdjęcia niewłaściwie zaparkowanych pojazdów, trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Dlatego jedynie informacyjnie można wskazać, że na podstawie zdjęć pojazdów z tablicami rejestracyjnymi, możliwa jest w niektórych przypadkach identyfikacja osoby fizycznej, czyli właściciela pojazdu.

W świetle bowiem przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne (art. 6 ust. 2 ustawy). Art. 6 ust. 3 ustawy stanowi, że informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań. W świetle cytowanej definicji, za dane osobowe uznaje się zatem zarówno takie informacje, które pozwalają bezpośrednio na określenie tożsamości konkretnej osoby, jak również takie, które nie pozwalają na jej identyfikację, są jednakże przy pewnym nakładzie kosztów, czasu lub działań wystarczające do jej ustalenia. Nie będą zaś danymi takie informacje, które nie pozwalają na ustalenie tożsamości osoby, bądź też na podstawie których jej zidentyfikowanie będzie wiązało się z poniesieniem nadmiernych kosztów, czasu lub działań. To, czy w konkretnym przypadku informacje będą danymi osobowymi, należy rozważać indywidualnie.

A zatem publikacja zdjęć pojazdów, zwłaszcza z widoczną tablicą rejestracyjną, w pewnych sytuacjach może prowadzić do identyfikacji osoby fizycznej. Tym samym można uznać, że działanie takie stanowi przetwarzanie danych osobowych w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych. W związku z tym to tzw. administrator danych (czyli podmiot decydujący o celach i środkach przetwarzania danych osobowych), musi każdorazowo rozważyć, czy przetwarzane przez niego informacje, np. w postaci zdjęć pojazdów (także z zasłoniętymi tablicami rejestracyjnymi), mogą w określonych okolicznościach stać się informacjami, które można zaliczyć do danych osobowych. Jeśli będą to dane osobowe, to ich administrator, biorąc pod uwagę obowiązujące przepisy prawa, w tym ustawy o ochronie danych osobowych, musi rozważyć, czy ma prawo do ich przetwarzania (np. publikowania).

Jednocześnie Redakcja, decydując się na prowadzenie akcji odnoszącej się do niewłaściwego parkowania (pod nazwą „chamskie parkowanie") poprzez publikowanie zdjęć źle zaparkowanych pojazdów, musi liczyć się z tym, że tego typu działanie może skutkować naruszeniem prywatności (będącej jednym z dóbr osobistych), a w następstwie dochodzeniem jej ochrony na zasadach przewidzianych w Kodeksie cywilnym. W myśl bowiem art. 23 Kodeksu cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach, dobra osobiste człowieka, m.in. takie jak: nazwisko, pseudonim czy wizerunek, pozostają pod ochroną prawa cywilnego.

Przy podejmowaniu przez Redakcję decyzji o sposobie prowadzenia akcji mającej przyczynić się do prawidłowego parkowania pojazdów pomocna może być także analiza przepisów szczególnych w stosunku do ustawy o ochronie danych osobowych. Wśród nich warto wskazać m.in. na art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe, zgodnie z którym dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło oraz chronić dobra osobiste, a ponadto interesy działających w dobrej wierze informatorów i innych osób, które okazują mu zaufanie.

Rozumiejąc intencje, jakie przyświecają prowadzeniu akcji dotyczącej niewłaściwego parkowania, wskazać trzeba, iż egzekwowaniem przestrzegania przepisów Prawa o ruchu drogowym powołane są odrębne organy i zawsze można skorzystać z możliwości zawiadomienia ich o nieprawidłowościach w tym zakresie. Dzięki temu Redakcja nie narazi się na zarzut naruszenia prawa.

Ponieważ w Pani e-mailu, mowa jest również o publikacji zdjęć w portalu internetowym, to zastosowanie mogą znaleźć też przepisy ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Istotne jest przy tym, kto zamieszcza określone informacje na portalu - czy jego administrator, czy użytkownik. Stosownie bowiem do art. 14 ust. 1 wskazanej ustawy, nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych. Zatem obowiązek uniemożliwienia dostępu do danych zamieszczonych bezprawnie na wskazanym portalu spoczywa na podmiocie, który nim administruje.

Pozdrawiam

______________________________________________________________________________________________ 

Sami widzicie, że sprawa nie jest prosta. Z pewnością zwrócimy się o pomoc do prawnika. Dalej będziemy drążyć ten problem by ostatecznie wypracować sobie schemat. A jak Wy eMeMkowicze to widzicie? W jaki sposób interpretować pismo pochodzące z GIODO? 

Zdjęcia

  • Chamskie parkowanie w Stargardzie
Wkrótce...
Marcin Dworzyński
Autor:Marcin Dworzyńskigg: GG5711284

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
naman
naman pt., 2011-11-11 21:37

Normalnie koniec świata....

Nasze prawo stoi przeciwko nam i nic na to nie poradzimy.
Napiszę parę słów z dzisiejszego poranka. Wczoraj zostały postawione znaki i zakazy wjazdu na ulice przy Starym Rynku z okazji święta. Oczywiście rano był miszmasz bo ludzie zaparkowali samochody nie zważając na znaki a samochody wojskowe miały nie lada problem z wjazdem i wyjazdem !
Nie rozumiem dlaczego nikt nie odholował tych samochodów ? Policja stała i sie patrzyła na całe to zamieszanie. Żałuję , że nie pstryknąłem kilku fotek i nie nagrałem filmiku. Ale w sumie po co skoro normalnym ludziom podkłada się kłody pod nogi a ci co łamią prawo są chronieni ustawami o ochronie danych !  Może ktoś mi to wyjaśni ?

I niech nikt mi nie mówi , że się czepiam bo są przypadki uzasadnione - samo zycie.
Ale ja burakom mówię STOP.

Mieszkaniec
Mieszkaniec pt., 2011-11-11 21:39

"Bród i smród" na parkingach

Może autor zaintersuje odpowiednie służby miejskie w tym SM tematem czystości terenu, którym zarządza UM w tym nowo oddanych parkingów w pasie ulicy Pogodnej i Przedwiośnie (jeden wieli syf, pety, butelki, papiery i przerastająca trawa przez te cudne płyty). No i trawniki przy tych parkingach zarosły trawą (skołtuniną) jak na łące, a może ludzie za to odpowiedzialni czekają na śnieg, który wszystko zakryje. Wracając do bublowatego wyprofilowania miejsc parkingowych ( po każdym opadzie deszczu stoi woda) miałem nadzieję, żę coś ruszy. Przyjechała Pani, przyjechali Panowie coś mierzyli postali, pojechali zostało jak jest. Może w przyszłym roku jak woda i mróz zrobi swoje. Pozdrawiam

naman
naman sob., 2011-11-12 00:32

Mieszkaniec

@Mieszkaniec:

Czekam na ciekawy artykuł z fotkami :) dawaj stary , pstrykaj foty i pisz :) po to jest MM :)

Paweł
Paweł sob., 2011-11-12 18:35

niech przyjadą, jak

@Mieszkaniec:

niech przyjadą, jak naśmiecili ci z SM i inni urzędnicy to niech teraz posprzątają, przecież to nie ci dbający o porządek i spokój , sprzątający po swoich pupilach i dzieciach mieszkańcy oś. letniego zasyfili ten parking.
Co do trawy i zielska innego. Mam na podjeździe w domy takie same płyty, trawa nieprzerasta bo była dobrze zrobiona podsypka i są środki chemiczne do usuwania chwastów ;)

Stargard na zawsze SZCZECIŃSKI !!!!
amigo
amigo pt., 2011-11-11 22:55

Nie czaje komendanta. Kiedyś

Nie czaje komendanta. Kiedyś zwróciłem mu uwagę że strażnicy nie zareagowali na zaparkowane auta na zakazie i mam zdjęcia tych aut. Powiedział mi żebym przesłał fotki, a oni wyciągną konsekwencje wobec kierowców. A teraz się okazuje, że to strażnicy tylko mogą się bawić w paparazi.

naman
naman pt., 2011-11-11 23:28

Amigo

@amigo:

Co tu gadać ? porażka na maksa ! na Starym Rynku były zakazy a i tak buraki parkowały ! Rano POLICJA nic w tym temacie nie zrobiła , więc co My mozemy ? bawmy się w kotka i myszkę :)

Paweł
Paweł sob., 2011-11-12 18:41

Stargard Szczeciński to wieś

@amigo:

Stargard Szczeciński to wieś zabita dechami, gdzie każdy z każdym się zna, więc jak strażnicy mają swoim kolegom, kolegom swoich kolegów, czy też kolegom komendanta wystawiać mandaty ??? Przecież gdybym dostał taki mandat, dzwonię do znajomego, który zna znajomego  strażnika i mówię w czym sprawa. I po mandacie ;)

Co do zdjęć, w szczecinie można , a w Stargardzie na zawsze Szczecińskim nie można ??

Czyżby ZST był na innych prawach i się odłączył od POlski ? ? ?

I nasuwa mi się jedno z powiedzeń które słyszałem przy okazji wyborów.

Poznasz Chłopa Pańszczynianego po Czynach (parkowaniu)  Jego ;)

Stargard na zawsze SZCZECIŃSKI !!!!
yeti
yeti ndz., 2011-11-13 13:56

Prawnikiem to ja nie jestem

ale ciekawi mnie jedno - na jakiej podstawie Pan Komendant twierdzi że zdjęcie musi być zrobione przez strażnika ? Dopiero wtedy będzie miało "moc prawną" ? Żenada. To jest uciekanie od problemu. Prosze podać podstawę prawną uzasadniająca takie twierdzenie. Proponuję by  Redakcja nawiązała kontakt z pracownikami regionalnego dodatku do "Gazety Wyborczej". Przecież tam ta akcja trwa już od jakiegoś czasu !!! Zdjęcia są publikowane ! Straż Miejska w Szczecinie wzięła się do roboty - zamiast wymyślać formalnie nieuzasadnione procedury i przeszkody. Ponadto pozyskanie danych osobowych właściciela samochodu na podstawie numeru rejestracyjnego leży właśnie w kompetencjach (między innymi) Straży Miejskiej, która wymieniona jest w stosownym rozporządzeniu MSWiA i dane te uzyskuje z CEPiKU bezpłatnie z mocy prawa. Skoro tak to również upoważniona jest z mocy ustawy do przetwarzania pozyskanych tą drogą danych osobowych kierowców. Podobnie jak Policja, która wykonując swoje ustawowe obowiązki nie musi pytać GIODO o zgodę na przetwarzanie danych osobowych "klientów". Trochę smieszna jest straszenie potencjalnych autorów zdjęć możliwością wytoczenia procesu przez właściciela samochodu. Pokażcie mi osobę fizyczną, która zada sobie tyle trudu, by skierować wniosek do CEPiKU o podanie danych właściciela źle zaparkowanego samochodu i jednocześnie zapłaci za uzyskanie tych danych z własnej kieszeni. Reszty komentować po prostu mi się już nie chce bo ręce jakby nieco oklapły.... Wniosek końcowy - w Szczecinie można - w Stargardzie nie można. Kropka.

Marcin Dworzyński
Marcin Dworzyński ndz., 2011-11-13 15:10

yeti

"na jakiej podstawie Pan Komendant twierdzi że zdjęcie musi być zrobione przez strażnika ? Dopiero wtedy będzie miało "moc prawną" ?"

Ponoć sąd do tego tak podchodzi nie traktując zdjęć "zwykłych szarych ludzi" jako wartościowych. Przynajmniej tak to odebrałem.

Paweł
Paweł ndz., 2011-11-13 17:17

zamponiałeś dodać że chodzi o

@Marcin Dworzyński:

zamponiałeś dodać że chodzi o STARGARDZKI SĄD , i wszystko jasne :(

Stargard na zawsze SZCZECIŃSKI !!!!
yeti
yeti ndz., 2011-11-13 19:19

Drogi Marcinie

w takich sprawach nie można kierować się domysłami typu "ponoć", "prawdopodobnie" itp. tak samo jak dywagacjami Pana Komendanta. Twierdzenia formułowane przez urzędnika państwowego jakim niewątpliwie jest Komendant SM muszą mieć prawne umocowanie a nie stanowić koncert pobożnych życzeń lub być wynikiem działań zachowawczych.
Tak w ogóle to odpowiedź uzyskana z GIODO jest mało konkretna - zaczynam się zastanawiać jak sformułowano wystąpienie do GIODO skoro już na wstępie odpowiedzi stwierdzono, że :
nie znając szczegółów sprawy, zwłaszcza tego kto, w jakim celu i na jakiej podstawie publikuje zdjęcia niewłaściwie zaparkowanych pojazdów, trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Może błąd tkwi właśnie w Waszym wystąpieniu ? ( aż boję się spytać kto je pisał ).
A tak w ogóle to jakie są przeszkody uniemożliwiające nawiązanie kontaktu z redaktorami GW ?  Nie można skorzystać z ich doświadczeń ? Konkurencji nie prosi się o radę ? Wywiad z sędzią SR jest niemożliwy ? Ech....czyżby Paweł miał rację ?

amigo
amigo ndz., 2011-11-13 20:39

z publikowaniem numerów

z publikowaniem numerów rejestracyjnych także nie mają problemów na tej stronie :)
http://www.karnekutasy.pl/top/procent/miesiac

czesiek
czesiek pon., 2011-11-14 13:10

a oto .....

@amigo:

kolejna strona na której auta z widocznymi numerami rejestracyjnymi to nie problem ..... http://www.swietekrowy.pl/galeria ..... pozdrawiam .....

czesiek
yeti
yeti pon., 2011-11-14 12:33

Skoro walczymy dalej....

Na stronie internetowej GIODO  opublikowana jest odpowiedź na pytanie : „Czy numer VIN pojazdu stanowi dane osobowe w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych ?”, którą ( z małymi skrótami) cytuję poniżej :

”Co do zasady sam numer VIN nie stanowi informacji, na podstawie której można zidentyfikować konkretną osobę. Zatem nie można uznać go za dane osobowe. Jednak dla administratora danych, jakim w tym przypadku jest minister właściwy do spraw administracji publicznej, powiązanie numeru VIN z innymi informacjami identyfikującymi właściciela pojazdu, nie stanowi problemu. Umożliwia więc bez nadmiernego kosztu, czasu i działań, zidentyfikować konkretną osobę. Zatem dla niego numer VIN stanowi dane osobowe.  (…) za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, zwłaszcza przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne (…) Natomiast informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań. W świetle cytowanej definicji, za dane osobowe uznaje się zatem zarówno takie informacje, które pozwalają bezpośrednio na określenie tożsamości konkretnej osoby, jak również takie, które nie pozwalają na jej natychmiastową identyfikację, umożliwiają to jednak przy pewnym nakładzie kosztów, czasu lub działań. (..)

Trudno więc uznać, że sam numer VIN stanowi dane osobowe. Na jego podstawie nie można bowiem zidentyfikować konkretnej osoby ani bezpośrednio, ani pośrednio bez nadmiernych kosztu, czasu i działań. (…)

Ustawa o ruchu drogowym wskazuje zamknięty katalog podmiotów, które mają dostęp do informacji zgromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów. Są to m.in. Policja, prokuratura, sądy, komornicy sądowi, ZUS, straże gminne (miejskie), organy właściwe w sprawach kontroli skarbowej, organy właściwe w sprawach rejestracji pojazdów, organy podatkowe.

Dla nich numer VIN będzie stanowił dane osobowe.”

Pamiętać należy także i o tym, że dla przeciętnego obywatela niemożliwa jest natychmiastowa identyfikacja właściciela samochodu na podstawie numeru rejestracyjnego samochodu,  może on jednak złożyć stosowny wniosek w sprawie udostępnienia danych z CEPiKU. Będzie to jednak działanie wymagające czasu oraz poniesienia kosztów i fakt ten jest kluczowym dla twierdzenia, że numer rejestracyjny samochodu opublikowany na portalu nie jest daną osobową ( patrz podkreślenie w powyższym, cytacie).  Bardzo wątpliwe jest ponadto, by nasz przykładowy obywatel uzyskał te dane gdyż wniosek musi  szczegółowego uzasadniony.
Kto na ulicy, czy przeglądając zdjęcia w internecie jest w stanie zidentyfikować właściciela samochodu po numerach rejestracyjnych ? Jeśli pan Kowalski spostrzeże na MM-ce zdjęcie swojego samochodu, który zostawił na miejscu przeznaczonym dla niepełnosprawnych i uważał będzie, że jest to naruszenie jego danych osobowych – na podstawie art. 32 ust. 1 pkt. 6  ustawy o ochronie danych osobowych - ma pełne prawo zażądać  usunięcia zdjęcia z portalu. I tyle.

miesz. os. Pyrzyckie
miesz. os. Pyrzyckie śr., 2011-11-16 08:36

Weryfikacja właściciela pojazdu trwa 2-miesiące.

Wystawienie mandatu imiennego w terminie późniejszym niż 30dni od zdarzenie jest niezgodne z prawem. Dlaczego SM nie przyzna otwarcie, że na dzień dzisiejszy może ukarać jedynie osoby które osobiście zgłoszą się do SM po otrzymaniu zawiadomienia? A pozostali są bezkarni wykorzystując braki sprzętowe SM i wydłużoną procedurę weryfikacji.