drukuj
Chamskie parkowanie w Stargardzie 18. Samochód odholowany
Utworzono: 12-12-2011, godz. 11.42, Ostatnia aktualizacja: 12-12-2011, godz. 11.45
Taka sobie podwórkowa sytuacja. Niby nic ale miarka się przebrała. Szkoda że kierowca z południa Polski zapamięta wizytę w Naszym mieście dość inaczej. A czy mnie to dziwi? Chyba nie.
































Kontakt:
No cóż, odcholowali tylko
No cóż, odcholowali tylko dlatego że któryś z mieszkańców nie miał gdzie zaparkować i zadzwonił... Nie mówię że nie miał racji, ale moim zdaniem przede wszytkim powinno się scholowywać samochody które utrudniają ruch, tak jak w przypadku pickupa który pewien czas temu zablokował ulicę Piłsudskiego i grzecznie poczekano aż właściciel wróci...
W tym bloku
mieszkaja konfidenci.
Przyjechał w gości i...będzie
Przyjechał w gości,po tym zdarzeniu będzie omijał nasze miasto szerokim łukiem,poda dalej jacy gościnni są Stargardzianie i...po czorta odnawialiśmy zabytki,jeśli każdy potencjalny turysta to wróg.
Znak znakiem ale była może chwila na herbatkę u dawno niewidzianej ciotki,babci.Jakby tak człowiek zaczął uprzejmie donosić o wszystkich nieprawidłowościach to policja nie miałaby na nic czasu bo tylko zajmowałaby się wlepianiem mandatów w źle zaparkowanych autach,kierowcom gadającym przez komórkę podczas jazdy itd. A jakaś masakra w domu lub na ulicy musiałaby poczekać.
Trochę wyobraźni ...
Ręce opadają po komentarzach macieko i Stargusi. Trochę wyobraźni, proszę. Całe zajście do momentu wezwania policji trwało dobrą godzinę, w tym czasie bezskutecznie próbowano namierzyć właściciela samochodu z południa Polski. Golf skutecznie zastawił wyjazd z garażu, a nie zajął miejsce parkingowe pod blokiem, zupełny brak wyobraźni, albo po prostu bezczelne chamstwo i wiara w to, że i tak nie poniesie żadnych konsekwencji. Może ktoś się spieszył do pracy, albo musiał odebrać żonę ze szpitala, sytuacji może być mnóstwo. Zanim zaczniecie wypisywać brednie o gościnności Stargardzian i obwiniać ludzi o donosicielstwo uruchomcie mózg, jest to taka część układu nerwowego w organiźmie człowieka, jeżeli oczywiście wiecie o czym piszę, jeżeli nie to poszukajcie w internecie. Gratulacje dla stargardzkiej Policji.
rodzina mieszkańców na święta
rodzina mieszkańców na święta raczej już nie będzie przyjeżdzać :)
Ja kiedyś wynajmowałem garaż
Ja kiedyś wynajmowałem garaż przy sp5 i znam ten ból jak jest zastawiony wjazd do garażu. Ciągle były problemy bo rodzice przyjeżdżali po dzieci i stawiali samochody gdzie popadnie a jak się zwróciło uwagę to wielkie oburzenie. Ja widząc taki znak w Stargardzie czy innym mieście auta bym nie zaparkował. Na kogoś musiało wypaść.
Znak wyraźnie mówi nie
Znak wyraźnie mówi nie dotyczy mieszkańców a nie ,że jest wjazd do garażu.A może któryś z mieszkańców udostępnił"swoje"miejsce parkingowe.Tak to jest jak się robi za ciężkie pieniądze parking na parę aut a mieszkańców bloku jest kilkudziesięciu(a są to pieniądze całej wspólnoty).
Jest takie powiedzenie...kiepskiej baletnicy przeszkadza rąbek od spódnicy...To jest o tym właścicielu garażu jako kierowcy chociaż nic o wjeździe do garażu nie jest napisane.
Znak to znak i po to tam stoi
@Stargusia:Znak to znak i po to tam stoi , Stargusia tu się po prostu czepiasz. Ja też jeżdżę do rodziny w kraju i za granicę i jak trzeba to rodzinka mi udostępnia miejsce postojowe. Wyszło jak wyszło , dla mnie to sorki wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Nie wnikam w szczegóły ale na zdrowy rozsądek nie ma sie czego przyczepić. Oby takie postępowanie policji było na całym obszarze naszego miasta. Jak chcesz to broń takich kierowców , ale jak coś się stanie z Twoimi dziećmi i będziesz musiała jechać do szpitala ,a na karetkę to poczekasz kilka godzin to wtedy zrozumiesz o co chodzi :)
Stargusia chyba nie wie o
Stargusia chyba nie wie o czym pisze, możliwe, że mieszka w tym bloku, to powinna wiedzieć, że parking wspólnoty jest do latarni, a garaże zaczynają się za latarnią, więc samochód nie miał prawa tam stać i blokować wyjazdu z garażu. Gdyby Stargusia była na miejscu to by widziała, że wyjazd z garażu nie był możliwy, a nie wypisywała brednie o umiejętnościach właściciela garażu. Jeżeli wyjazd z garażu byłby możliwy, to policja ukarała by mandatem właściciela garażu za bezpodstawne wezwanie na interwencję. Jak wszyscy będą postępowali jak Stargusia, to może się zdarzyć, że ktoś zaparkuje na wejściu do klatki gdzie mieszka nasza gwiazda, bo będzie miał taki kaprys i Stargusia będzie wchodziła do domu przez okno, ale to przecież nie jest dla niej nie jest problem.:) Widocznie Stargusia jest z tych, którym wyobraźnia i myślenie przychodzi bardzo ciężko. Mimo to ciepło pozdrawiam.
Jak się przyglądam zdjęciom
Jak się przyglądam zdjęciom to znak jest trochę źle postawiony, bo umożlia zaparkowanie auta tuż za nim (a mogłby być ktoś z mieszkańców) i wtedy nie byłoby odholowania tylko pyskówka między lokatorami. Pewnie nie raz tak było, bo wyjazd z garażu jak widać (jeżeli ktoś tam postawi auto) jest niemożliwy
Dokładnie widzę to co mój
Dokładnie widzę to co mój poprzednik,auto stoi za znakiem a odcholowali go bo nie był swojak.
Do informacji dla niedouczonych.
Akurat w tym przypadku, czy auto stoi za znakiem, czy przed znakiem, czy to swojak, czy obcy nie ma znaczenia, jest Kodeks Drogowy, który reguluje takie sytuacje, a w KD jest artykuł 49, proszę się zapoznać i myślę, że to powinno wystarczyć (można wysłać rodzinie, niech się douczy):
RUCH DROGOWY
Rozdział 5 - Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach
Oddział 2 - Zatrzymanie i postój
Art. 49. Zabrania się postoju
w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej;
Miłego dnia.
AMEN :)
@grafs:AMEN :)
Grafs zgadzam się z Tobą w
Grafs zgadzam się z Tobą w 100 a nawet 200% co do przepisów, ale chyba nie o to tutaj chodzi. W artykułach "Chamskie parkowanie w Stargardzie" patrz zdjęcia 1-17. nie było tak spektakularnych odholowań (chyba ?) ) Dlatego trzeba mieć żal do Policji, SM etc.. że nie za zareagowali w ten sposób co w tym przypadku. Tutaj chodzi tylko o to, że ktoś zadzwonił, że nie ma jak wyjechać (też bym się z "lekko" zdenerwował, a nie ma komu powiedzieć bo to nie "swój" ) albo zadzwonił ktoś, że nie ma gdzie zaparkować "bo obcy wjechał na moje miejsce". Bardzo dziwne, że była reakcja na tą sytuację, a
w innych (1-17) przypadkach nie . Pewnie dzisiaj w tym samym miejscu stoi jakieś "swoje" auto i nie ma problemu. AMEN :)
Asłowo ciałem się stało...
Jak donieśli mi Konfidenci MM sprawa jest prozaiczna,ani to nie jest miejsce dla Swoich ani Konfidenci z bloku ani szykanowanie obcych rejestracji (pożyczone auto) po prostu mieszkaniec Naszego miasta zabalował w pobliskim lokalu.Jedyną łagodzącą okolicznością jest to że mile spędził noc i poranek w dobrym towarzystwie....