Chamskie parkowanie w Stargardzie 15. Postscriptum.
Opisywany przeze mnie fakt zastawienia ścieżki rowerowej http://www.mmstargard.pl/artykul/chamskie-parkowanie-w-stargardzie-15-44...
miał ciąg dalszy. Panowie sami wykrzykując do mnie swoją arogancję poinformowali mnie, że „przecież muszą zamontować reklamę". Idąc tym tropem po kilku dniach przyjrzałem się jaka to reklama. Z niej jasno widać kto zlecił jej postawienie. To firma ze Szczecina, która zachęca do osiedlania się na terenie gminy Kobylanka.
Gdy robiłem zdjęcia zastawionej ścieżki nie wiedziałem czy to pracownicy tej firmy stawiali reklamę. Jednak z pewnością jej szefowie wiedzą komu to zlecili. Jak na firmę, która chce prowadzić interesy na terenie gminy Kobylanka to przysłowiowy „strzał w kolano".
Mimo tego, że jestem „tylko" dziennikarzem obywatelskim chciałem zachować się profesjonalnie,
a co najważniejsze – rzetelnie.
Zadzwoniłem do firmy z reklamy. Rozmawiając z Działem Marketingu dowiedziałem się, że wykonywała to firma zewnętrzna. Trudno więc brać pełną odpowiedzialność za jej zachowanie. Jednak szef marketingu zleceniodawcy okazał się miłośnikiem turystyki rowerowej i powiedział, że dla niego „ścieżka rowerowa jest święta". Obiecał, że w sposób wyraźny zwróci uwagę wykonawcy usługi na niestosowność ich zachowania.
Jak obiecał pan Piotr tak zrobił o czym napisał w komentarzu:
http://www.mmstargard.pl/autor/piotr-0
I tylko tyle. A może aż tyle.
Mimo, że nasza (mmkowiczów) walka z chamskim parkowaniem wygląda na „walkę z wiatrakami" to coś jednak osiągnąłem. Może kolejnym razem panowie z firmy montującej reklamę lepiej zastanowią się, gdzie zostawić samochód?
A i tak jestem za publikowaniem zdjęć z numerami rejestracyjnymi chamsko zaparkowanych samochodów. Do następnego razu – może tym razem z numerami.




























Kontakt:
odnośnie parkowania podczas prac
A gdzie samochód pracowników instalujących reklamę stwarza większe zagrożenie - na jezdni czy scieżce dla rowerów???
Na to pytanie niech każdy odpowie sobie w swoim sumieniu, pamiętając gdzie i kto jezdzi szybciej i jak taki bus zasłania widoczność, nie mówiąc już o utrudnieniu ruchu. A gdzie jest on większy???
Ciekawy tok myślenia
@Janek:Czyli ja jako rowerzysta mogę się przewrócić na jezdnię w momencie wjeżdżania na pas podmokłej zieleni w czasie omijania tego busa. Ja mogę rozbić sobie baniak, wpaść pod przejeżdżający samochód, połamać ręce lub nogi. Prawo jest święte. Kodeks drogowy zabrania zatrzymywania pojazdów na ścieżkach rowerowych. Moje sumienie mi mówi, że kawałek planszy panowie mogli przenieść, a tak stworzyli zagrożenie dla rowerzystów i koniec pieśni. Jak można w ogóle w takim wypadku oceniać co jest większym zagrożeniem. Czy zdrowie jakiegoś kierowcy samochodu jest ważniejsze od mojego?? Niby dlaczego?? Niech się cieszą, że Pan Krzysiek nie wpadł na pomysł złożenia zawiadomienia na policję, bo dojść kto tam zaparkował, jak widać, było łatwo. A prawo zostało złamane.
odp.dla blant
@blant:Szanowna osobo - rowerzysto! Jak widać na tym zdjęciu, nie trzeba jezdzić po trawie,aby przejechać.Ja tam kładem bym przejechał, a rowerami to dwoma / na jednym jechał, a drugi trzymał za kierownicę.Ale ja zaczynałem od roweru, poprzez motocykl i dalej, dalej.....nieważne.
odnośnie parkowania podczas prac
A gdzie samochód pracowników instalujących reklamę stwarza większe zagrożenie - na jezdni czy scieżce dla rowerów???
Na to pytanie niech każdy odpowie sobie w swoim sumieniu, pamiętając gdzie i kto jezdzi szybciej i jak taki bus zasłania widoczność, nie mówiąc już o utrudnieniu ruchu. A gdzie jest on większy???
Bajao bongo
@Janek:Sumienie nie ma tu żadnego znaczenia.Gdyby kierowca busa zatrzymał się na szosie, byłoby o.k..
Parkując na ścieżce dla rowerów - złamał prawo i już.
Swoją drogą pomiędzy szosą a ścieżką jest tyle miejsca, ze spokojnie by się zmieścił i byłoby po krzyku.
Jedno jest pewne !
To nie był parking i ten bus nie miał prawa ani pozwolenia żeby tan stanąć.
Artykuł jest super. Chamstwu mówimy - NIE
Dość!!!
Od jakiegoś czasu MMStargard staje się nudne i monotonne. Lubiłem ten portal i zaglądałem codziennie. Teraz jak widzę kolejne artykuły o parkowaniu to mnie.... Formuła portalu może i jest dobra i potrzebna, ale w takim wydaniu jak sie dzieje ostatnio to lipaaaaaaaaa. Dobrze, że powstała nowa strona stargardzka, której nie mam zamiaru reklamować, ale staje się ciekawą alternatywą dla nudnej mm-ki.
DOŚĆ CHAMSKIEGO PARKOWANIA na portalu.
Dziwi mnie Twój sposób
@łon:Dziwi mnie Twój sposób myślenia... Wyobraźmy sobie sytuację. W Stargardzie nastąpiła plaga kradzieży kół od samochodów. Dziennie jakieś złodziejaszki odkrecają kilkadziesiąt kół od samochodów. Na MM pojawiają się artykuły. "Kradzież kół w Stargardzie" Czy po artykule "Kradzież kół w Stargardzie 20." Też powiesz "DOSYĆ" Bo to nudne przecież, starczy, ile można...?
No to ja odpowiem: NIE!
Nie poddamy się i będziemy walczyć do końca. A komentarze w stylu "oj tam oj tam, wystarczy tych artykułów" nie można nazwać inaczej, jak tylko przyzwolenie na tego typu praktyki.
Druga sprawa. Nie zapominaj o tym, że to ja, Ty i inni, czyli MY WSZYSCY tworzymy ten portal. Jeśli piszesz, że jest on nudy, napisz jakiś ciekawy artykuł ; )
...
@Marcin Dworzyński:Bez żartów.
Z jednej strony: teksty "redaktorów" to wklejki z "Głosu Szczecińskiego" - jeśli więc przyjąć taka optykę, to mmstargard.pl jest oparte o inwencję dziennikarską tak samo jak o CTRL+C i CTRL+V.
Z drugiej zaś strony, skoro w weekendowych wydaniach "Głosu" pojawiają się teksty autorstwa dziennikarzy - za K. Żyto - "obywatelskich", to wniosek jest oczywisty: (przy zachowaniu proporcji ) społeczność mmstargard.pl ma wpływ na "Głos Szczeciński" w stopniu dużo większym niż "redakcja" mmstargard.pl.
Nie ulega natomiast wątpliwości, że epatowanie - jakkolwiek słuszne - fotografiami źle zaparkowanych samochodów jest zwyczajnie NUDNE. Ale któż lepiej z NUDĄ powinien sobie poradzić jak nie "Community Manager"?
Może pora na zmianę formuły tego cyklu?
Pierwszej części komentarza
@Lifehacker:Pierwszej części komentarza zupełnie nie zrozumiałem. Co do drugiej części czekam na propozycję.
PS
Jak można uatrakcyjnić źle zaparkowane samochody? Mam dorysowywać kosmitów siedzących za kółkiem? Z chamskiego parkowania nie zrezygnujemy. Będziemy walczyć, piętnować i bronić tego tematu. Słucham propozycji,
...
@Marcin Dworzyński:Drobiazg.
P.S.
Jest Pan "managerem" czyli osobą, która zajmuje się procesem zarządzania - w przypadku "community" - sugestiami społeczności. To od Pana zależy, czy uzna Pan pojawiające się co jakiś czas sugestie mówiące o ZNUDZENIU tym tematem za istotne. Pan Krzysztof Żyto doprowadził swoja aktywnością do rozwiązania owocującego pewnym konkretem. Czy jego wzorem ktokolwiek z "redakcji" zajął się osobiście sprawą lokalnego (wszak wskazanego z imienia i nazwiska przez społeczność mmstargard.pl) polityka, który parkował nieprawidłowo (i podobno ma zamiar wciąż tak robić)? Czy ktokolwiek to zrobił?
Chyba prócz zapewnień o "walce" i "piętnowaniu" ciężko o cokolwiek więcej z Państwa strony.
Czeka Pan na propozycje? Mam dwie:
1. Kilka nowych cykli: "Psia kupa na chodniku" albo "Pijany żulik w bramie" - temat gotowy, wystarczy kilka fotek, podanie lokalizacji i kilka zdań pełnych słusznego oburzenia.
2. Publikowanie relacji z interwencji dziennikarskich - podobnie jak Krzysztof Żyto.
Co - w trosce o jakość treści i skuteczność "walki" - Pan wybiera?
"Jest Pan "Marcinem"To od
@Lifehacker:"Jest Pan "
Marcinem
"To od Pana zależy, czy uzna Pan pojawiające się co jakiś czas sugestie mówiące o ZNUDZENIU tym tematem za istotne'
Tak uznaję za istotne. Głosy "drugiej strony" mówiące o tym, że temat nie jest nudny też uznaję za istotny. (taki kompromis. Dodam - istotny kompromis)
"Czy jego wzorem ktokolwiek z "redakcji" zajął się osobiście sprawą lokalnego (wszak wskazanego z imienia i nazwiska przez społeczność mmstargard.pl) polityka, który parkował nieprawidłowo (i podobno ma zamiar wciąż tak robić)? "
Sprawa nie została jeszcze zakończona.
"Chyba prócz zapewnień o "walce" i "piętnowaniu" ciężko o cokolwiek więcej z Państwa strony."
Jak nazwać inaczej publikowanie tego typu artykułów? Czy to nie jest właśnie walka poprzez piętnowanie? PS Dobrze, że użył Pan wyrazu "chyba" bo przez chwilę
zmartwiłem się, że nie wierzy Pan w "MMMoc" (Moje Miasto Moc)
" "Psia kupa na chodniku" albo "Pijany żulik w bramie""
Jeśli w sposób ciekawy przedstawi Pan temat i zaproponuje ciekawe rozwiązanie, to jesteśmy w stanie zastanowić się nad jego publikacją. W skrócie - czekamy.
"Co - w trosce o jakość treści i skuteczność "walki"
Wybieram wszystko to, co może okazać się przydatne i pomocne. Czym w późniejszym czasie MM, będzie mogło się pochwalić.
...
@Marcin Dworzyński:Haha!
Doskonałe!
Widzę, że "community manager" tworzy społeczność wokół jakże nośnego hasła: "WEŹMY się i ZRÓBCIE to!".
Społeczność słyszy?
Społeczność niech się ogarnie, niech "w sposób ciekawy przedstawi" albo "zaproponuje ciekawe rozwiązanie". Pan manager oceni, czy to jest "przydatne i pomocne" (tu: "czy będzie się miał czym pochwalić"), a jak uzna to za ciekawe to nawet jest w stanie "zastanowić się na publikacją"!
Boskie!
Mimo, że nie jestem fanem
@Lifehacker:Mimo, że nie jestem fanem Lifehackera (z wzajemnością, jak już poinformował on na naszym portalu) myślę jednak, że jego uporczywe uwagi mają głęboki sens, a niekiedy i drugie dno. Z tego powodu, a także złożonej formy argumentowania nie zawsze wiadomo co chodzi. Tym razem pytanie jednak jest proste - i to w pierwszej kolejności do Ciebie Marcin. Czy oprócz publikacji naszych tekstów zamierzacie coś więcej? Czy jako dziennikarze obywatelscy (inni mówią oddolni) mamy załatwiać temat „od początku do końca”, a więc zgłaszać ,a potem sami interweniować, dzwonić, wyjaśniać?
Jak mi się uda to w trakcie zbliżających się wolny dni „popełnię” poważniejszy tekst na ten temat.
Marcin
@Marcin Dworzyński:To jest trudny człowiek , co byś nie napisał i tak będzie źle . Spora część ludzi tu piszących już się przekonała o tym. Sorki , że tak za plecami ale to prawda.
...
@naman:Z pewnością wolę być "trudny" niż łatwy.
Mea culpa.
To chyba przez przywiązanie do opisanych faktów, zamiast nieopisanych emocji. :)
Z Panem Krzysztofem - pomimo wielu różnic - na ścieżce rowerowej łączy nas jedno: jesteśmy użytkownikami wspólnej przestrzeni. Choć nie zgadzam się z Nim np. w kwestii ruchu rowerów na promenadzie nad Miedwiem, to w tym przypadku stoję po stronie siły jego argumentów - w pozostałych przypadkach niezmiennie pozostając "trudnym".
Spoko , ja też tylko piszę :)
@Lifehacker:Spoko , ja też tylko piszę :) Tu można pisać o wszystkim i tacy ludzie jak Ty też są potrzebni. Każdy wyciąga swoje wnioski :)
Policjantowi przeszkadzaja
@łon:Policjantowi przeszkadzaja teksty o zlym parkowaniu?! Toc to szok!
Tylko blagam bez teorii spiskowych, skad wiem.
Po prostu szosty zmysl;)
Dobre,
@Emila Chanczewska:.. bardzo dobre...
kobiecy zmysł
@Emila Chanczewska:Ten tekst to niby do mnie? Jesli tak to gratuluje intuicji i dziennikarskiego nosa. Skojarzć mnie z pałą no no no trzeba mieć wybraźnię hahaha. Wracając do tematu parkowania i tego typu artykułów. Mam hiciora na następne kilkadziesiąt postów. Otóż proponuję wszcząć walkę z przechodzeniem przez jezdnię w niedozwolonym miejscu, robienie zdjęć i heja na portal. Doradzam tylko by zdjęcia robić od tyłu, żeby nie było problemu z rejestracją o sorrry z wizerunkiem twarzy. Obawiam się tylko, że efekt "walki" będzie taki sam jak z parkowaniem. Poprostu pewnych uwarunkowań postępu cywilizacji nie da się już cofnąć.
Zgadzam się w 100% :) Skoro
@Emila Chanczewska:Zgadzam się w 100% :)
Skoro przeszkadza to niech z tym zrobią porządek !
Nie ma porządku więc ludzie piszą !!!! Skoro policja ma to w dupie to o co chodzi ?
Skoro są jakieś problemy to trzeba to opisać :) nikt nikomu nie każe czytać :)
Prawa obywatela
@naman:Naman masz prawa obywatelskie, jeśli się nie mylę do każdego źle zaparkowanego pojazdu możesz wezwać policję lub SM, jeśli będziesz świadkiem w sądzie to napewno przyjadą. Proponuję zacząć od sąsiadów, niech hołota wie żeś praworządny.
Pamiętaj tylko, którą stroną chodnika idziesz, żebyś sam nie naruszył przepisów.
Miało Cię juz nie być na MM :)
@łon:Wiesz , tu nie chodzi o czepianie się każdego źle zaparkowanego auta bo na MM byłoby tylko o tym. Ja jestem za tą akcją i nie staram się łazić celowo po mieście i pstrykać fotki po to żeby zamieścić jak najwięcej artykułów. Jeśli zobaczę jakiegoś buraka , który swoją bezmyślnością utrudnia życie innym , bądź robi szkody to pstryk i tyle :)
Pisałem już chyba trzy razy
na temat zasłaniania numerów rejestracyjnych na zdjęciach publikowanych na MM-ce. Nikt nic konkretnego na ten temat nie napisał więc polecam lekturę artykułu
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/56,34939,10545058,Plac_przed_Mickiewi...
No i co Wy na to ? W gazecie publikują zdjęcia bez zasłoniętych numerów rejestracyjnych. Czyli - można ?
piekna dyskusja
Dziennikarz-to słowo na tym portalu pasuje mi tylko do pana Krzysztofa Żyto.Mimo że jak sam pisze robi to społecznie.Jego teksty zawsze czyta się z przyjemnościa.Jest rzetelny na maxa.Sa autorzy np.p Emilia których artykuły doprowadzaja mnie do stanów lękowych.Np artykuł z 18 pazdziernika o Sp nr.3 to tylko jeden z wielu przykadów .Lifehacker masz racje chłopie:)