drukuj
Cały Stargard zamienia się w piwialnie
Utworzono: 12-05-2011, godz. 10.39, Ostatnia aktualizacja: 13-05-2011, godz. 12.41
Niestety policja w ogóle nie reaguje! Nic nie robią z tym fantem. Niedaleko jest plac zabaw dla dzieci, a one mają patrzeć na takie rzeczy. Pijacy zostawiają po sobie pełno puszek, butelek, plastikowych kubeczków. Przydałoby sie więcej kontroli policje w parkach.



























Kontakt:
A zadzwoniłeś na policje i
A zadzwoniłeś na policje i nie przyjechała, że uważasz że nie reaguje. Czy może oczekujesz, że policja będzie przesiadywać w parku cały dzień.
Chyba tylko w Polsce mamy takie głupie przepisy, że nie można sobie wypić piwka na ławeczce. A 5 metrów dalej w ogródkach za 5zł piwko pić można.
ciekawe stwierdzenie
@amigo:tylko weź pod uwagę to że tam też rodziny z dziećmi spacerują i np.taki pijaczek wypity wyciąga interes i sika na prawo i lewo jak wiatr zawieje mając to gdzieś czy dzieci patrzą bo mu już nie zależy z powodu upojenia.
Kultura osobista
Tu raczej chodzi o kulturę osobistą pijących. Jeśli by ktoś faktycznie usiadł na ławce i spokojnie wypił to piwo to nic bym nie miał. Chodzi o to , że tam są organizowane libacje , jest głośno i przekleństwa. Na koniec cały syf w postaci butelek , kubków zostaje dookoła ławek.
dokładnie tak
@naman:jak mówisz -kultura.
Policja czy Straż Miejska
Myśle że w takich przypadkach nie powinno się dzwonić na Policje i blokować i tak trudno dostepnego nr 112 (niema zagrożenia życia) a i pewnie patroli w mieście niema za dużo, raczej takimi rzeczami powinna się zająć Straż Miejska, a nie bieganiem z fotoradarami i zakładaniem blokad na koła. Zresztą raport NIK mówi że SM nadużywa tych uprawnień a nie robi tego do czego została powołana. A i pewnie dodzwonić się do nich łatwiej.
telefon alarmowy: 986
tel / fax (091) 577 50 90
Ja bym prosił zmienić tytuł
Ja bym prosił zmienić tytuł artykułu na: "Cały Stargard zamienia się w piwialnię".
Mówisz masz ;)
@Duże Zet:Mówisz masz ;)
Hehe, nie chciałem ingerować
@Marcin Dworzyński:Hehe, nie chciałem ingerować w tekst autora,ale to jest prawda.
Z tego co pamiętam to
swego czasu Straż miejska jeździła na rowerach po parkach i wlepiała mandaty po 200 zł staruszkom co wyprowadzali swoje pieski bez smyczy.... teraz mają fotoradary i blokady na koła - łatwiejsza i lepsza kasa :)
Jak najbardziej zgadzam się z
Jak najbardziej zgadzam się z wypowiedzią namana jak by usiedli i kulturalnie wypili to piwo nie miał bym nic do takich osób
tf.tomm i naman
Na 100 % stargardzka Straż Miejska nie ma fotoradaru. Z raportem NIK też coś nie halo. W TVN24 rzeczniczka warszawskiej SM mówiła, że raport mówi , że za dużo ukarali kierowców a w części końcowej, że dobrze ,że ścigają kierowców. No i zostaje jeszcze kwestia tego, że ktoś ( czytaj sejm i rząd ) dał im jakieś uprawnienia, w tym ściganie wykroczeń drogowych. Czepianie się, że ganiają kierowców można porównać do czepiania się brukarza, że kładzie polbruk. Zresztą około 20 strażników i 100 policjantów nie jest w stanie upilnować wszystkiego i wszystkich.
może i racja
@blant:Jednak wolałbym żeby Strażnicy Miejscy skupili się na menelach, żebrakach itp. natomast Policjanci niech łapią (młodocianych) bandytów - dewastatorów, włamywaczy itp. A tak ludzie dzwonią na 112 bo gdzieś leży menel i Policjanci tam są wysyłani, a potem odwożą obywatela do domku - tacąc na to cenny czas.
i tak źle i tak niedobrze
Tylko, że strażnik nie może sobie wybierać na jakie interwencje będzie jeździł. Jest zgłoszenie o źle zaparkowanym pojeździe to muszą to załatwić bo mają taki OBOWIĄZEK. A to wypis z ustawy o SM
:[Art. 11.
Do zadań straży należy w szczególności: 2) czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego - w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym, 7) doprowadzanie osób nietrzeźwych do izby wytrzeźwień lub miejsca ich zamieszkania, jeżeli osoby te zachowaniem swoim dają powód do zgorszenia
w miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich
życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu i zdrowiu innych osób.
a skąd pieniążki ?
najlepsze w tym wszystkim jest to że są ta najczęsciej osoby bezrobotne, wiec skąd maja na to pieniądze. Nasz opieka społeczna im w tym pomaga, wkońcu nie mam na chleb w tym przypadku (płynny chleb) badz mają zasiłki stałe.
zgodze się
ale też zgodze się z komentarzami powyżej Straż Miejska jak i Policja ma obowiązek kontrolowania i obchodów, a oni zajmują sie tylko blokadami na koła i innymi.
Rzeczywiście jeżeli ktoś pije sę piwo spokojnie nie mam problemu, ale jeżeli jest do libacja to przepraszam czy mamy się na to godzić??
gdzie w Stargardzie zakładają
gdzie w Stargardzie zakładają blokady na koła ?
no właśnie
gdzie zakładają blokady i gdzie stawiają fotoradary?? I ogarnijcie się, jeśli na tzw. zmianie jest około 8 strażników i z 30 policjantów na siedemdziesięcio tysięczne miasto, to nie ogarną wszystkiego. Przecież nie mogą być wszędzie
Pijany wpadł do Iny. Uratowali go policjanci
piątek 13.05.2011r
"Policjanci Referatu Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie Szczecińskim uratowali 56-letniego mężczyznę, tonącego w rzece Ina. Widząc człowieka wołającego o pomoc policjanci bez najmniejszego wahania wskoczyli do rzeki aby go ratować."
A to pewnie spokojnie pijący w parku nad Iną. Temat jak najbardziej na czasie.
0,2 promila jesteś już
0,2 promila jesteś już pijany, wypij jedno piwo i nie ruszaj się z miejsca, bo jeszcze się coś stanie.
Temat dotyczy picia w parku, a nie bycia pijanym.
wymien
@amigo:to wymieńcie czym zajmuje sie Straż Miejska ?? bardzo mnie to ciekawi. codziennie jestem na miescie i przechodze przez park i ani jednego nie widziałam.!!
www.stargard.pl/sm/index.php?
www.stargard.pl/sm/index.php?id=komenda&ids=prawa
Gość007
Zadzwoń pod 986, i zapytaj się.
Moja sugestia :)
Ludzie ja piszę co widzę :) Artykuł jest o piciu w parkach. Faktycznie jest PROBLEM.
Zaznaczam , że tu chodzi o LIBACJE i wtajemniczeni przyznali mi rację :) Jeśli chodzi o porządek to wydaje mi się , że od tego jest Straż Miejska i nie wierzę , że ze dwa patrole na dzień to dużo ! Gdzie kota nie ma tam myszy grasują. I jeszcze jedno , skoro jest taki problem z patrolami to kto będzie kontrolował problem "psich odchodów" ? Po co te wszystkie debaty ? Zapewniam , że wystarczy trochę dobrych chęci i kultury osobistej . Nie wyobrażam sobie spaceru po parku i dzwonieniu co 200 metrów na Straż Miejską.
ale kiedyś moglibyśmy zrobić
ale kiedyś moglibyśmy zrobić akcje. Wszyscy byśmy wybrali się do parku na 1h i sprawdzalibyśmy refleks straży miejskiej :)
Jeżeli miasto nie potrafi
rozwiązać jednego prostego problemu to nie rozwiąże następnych.Myślę że należało by napisać do ratusza w tej sprawie drogą oficjalną.Zgłoszenia tel.będą zawsze ignorowane.Papier wysłany poleconym zostawia zawsze jakiś ślad.To samo można zrobić pisząc do komendanta stargardzkiej policji jak i straży miejskiej.Z tych trzech urzędów jeden może zadziałać.
Zasada jest taka im ludzie
Zasada jest taka im ludzie biedniejsi tym więcej piją.A w naszym kraju picie jest zalecane a palenie nie.Pijaczyna dostaje rente a palacz mandat-ironia losu.
czas reakcji
Hej Amigo już teraz moge Tobie odpowiedzieć. Jeżeli dzieje się sprawa do godz 15 to przyjadą po 15 - 20 min , jezeli jest to po 15 to libacja w parku skończy się po 1 do 2 litry wódy, wszyscy się rozejdą i wtedy zjawią się zdziwieni strażnicy miejscy, że nie mają po co interweniować i jeszcze jedno bardzo ważne- czy da się w to miejsce wjchać samochodem bo jeśli nie to nie ma co liczyć na pomoc strażników
No to mamy gdzie się spotykać :)
To teraz możemy się spotykać przy browarku w parku po 15.00 :) Obgadamy sprawę i poznamy się :) Dosłownie spotkania " integracyjne " tylko wcześniej trzeba będzie zarezerwować ławkę :) Proponuję przy wodospadzie , będzie super....
Na wszystko jest miejsce i czas na alkohol też.
To już nie problem parków lecz osiedli nasiliło się to szczególnie w okresie wakacyjnym. Osoby pijące na moim osiedlu można podzielić na dwie grupy osoby starsze już z problemem alkoholowym te które piją w pobliżu sklepu i przy osiedlowego dzikiego parku. I druga grupa młodzież szkolna i tuż po ukończeniu edukacji pijąca gdzie się da. Najczęściej na placach zabaw i po klatkach. Załatwiająca swoje fizjologiczne potrzeby pod blokami. Tłukąca puste butelki na chodnikach i placach zabaw. Problem jest wieloszczeblowy. Przyzwolenie społeczne osób które nie zwracają uwagi bojąc się ponieść konsekwencję. Brak kontroli przez rodziców osób niepełnoletnich. Brak tzw. Parku Piwnego w pobliżu sklepu gdzie takie osoby mogłyby pić alkohol. Bezkarność osób nadużywających alkoholu w miejscach publicznych. Brak zahamowań społecznych przed piciem alkoholu w miejscach publicznych często w pobliżu szkół i placów zabaw.