Butelkowy problem nie do rozwiązania. Mieszkańcy Pogodnej mają dość "smakoszy piwa" pod balkonami
Niekończące się apele i petycje pisane przez mieszkańców tegoż budynku do Spółdzielni Mieszkaniowej Zachód nie rokują żadnego pomyślnego rozwiązania problemu. Charakterystyczni bywalcy są wpisani w pejzaż blokowiska i żadna siła (nawet straż miejska czy policja) nie jest w stanie ich zmobilizować do opuszczenia okolicy bloku w celu spożycia alkoholu w domu.
Okoliczny teren stał się osiedlowym szaletem, bo przecież jak w każdym pubie po piwie człowiek CHCE. Przed blokiem przy klatkach schodowych notorycznie zalegają porozbijane butelki po piwie. Mieszkaniec, żeby dostać się do drzwi własnej klatki zmuszony jest wykonać slalom gigant celem ochrony obuwia i stopy.



























Kontakt:
policja dobrze wie, gdzie
policja dobrze wie, gdzie można natknąć się na smakoszy, dlatego te miejsca skrupulatnie omija
Nie cierpie pijaków, wszędzie
Nie cierpie pijaków, wszędzie są z nimi kłopoty. Nieroby do roboty, niech kosza trawniki. Za mieszkanie pewnie nie płaca, ale na piwo zawsze mają
Pijacy są wszedzie.
Pijacy są wszędzie.Na każdej prawie ulicy i dzielnicy.Mam to nieszczęście,że mieszkam w Kluczewie.Tu jest dopiero "Alabama", zarówno w godzinach wczesnych - rannych, jak i wieczorami.Nawet wychodząc wieczorem z psem na spacer, mam niezłego stracha.O brudzie na osiedlu nie wspomnę.Na działkach urzędują najbardziej "wytrwali" i nie boją się ani Straży Miejskiej, ani Policji.Bo kto tam wejdzie?A pijaczki jak to pijaczki...Mogą Ci z Twojej własnej działki zaproponować kupno Twoich własnych warzyw.Znam to z autopsji.
nasza policja jest strasznie
nasza policja jest strasznie słaba jeśli boją się meneli, żałosne
Menele
pod sklepami to problem wszysykich osiedli (tylko policja i straż miejska nie widzą problemu)
W centrum wcale nie jest lepiej
To problem nie tylko osiedli ale i ścisłego centrum miasta. Zajrzyjcie na ul. Mickiewicza - tu dopiero jest co podziwiać ! PUB czynny od samego raniusieńka i sklep "spożywczy" tuż przy skrzyżowaniu z ul. Dworcową czynny prawie przez całą dobę. Wędrówki spragnionych od samego rana do późnej nocy, biesiady pod dworcem PKP i byłą przychodnią kolejową.... sama radość !