Bomba w Gimnazjum Katolickim - (relacja dewko)
Poszedłem do szatni zostawić rzeczy. Minęła chwila gdy nagle koleżanka oznajmiła mi, że mamy wyjść ze szkoły. Na początku nie robiłem sobie nic z tego jednak po chwili pojawiła się sekretarka i kazała nam wszystkim wyjść.
Zapytałem dlaczego jednak nie dostałem odpowiedzi.
Na parkingu szkolnym stali już wszyscy uczniowie, nauczyciele i pracownicy szkoły. Podjechały kolejne dwa radiowozy policyjne. Policjant za porozumieniem dyrektor szkoły zaproponował by uczniowie poszli salek na plebanii.
Po niespełna 20 minutach postanowiłem zapytać się policjanta, dlaczego wszyscy mieli wyjść ze szkoły, on odpowiedzial mi że "rura pękła". Uczniowie wrócili na parking szkolny, gdzie już był ustalony nr telefonu. Policjanci kazali unieść w górę telefony, lecz żaden nie zadzwonił.
O godzinie 11 pani dyrektor rozmawiała jeszcze z policją. O godzinie 13.20 bo tak własnie kończyły dyrektor szkoły wezwała do siebie na rozmowę jednego z uczniów.
____________________________________________________________________________
Jak udało nam się ustalić, policja znalazła już sprawców zamieszania. Chłopak i dziewczyna za swój czyn odpowiedzą przed sądem rodzinnym dla nieletnich.

























Kontakt:
Nudne już są te bomby. Ale
Nudne już są te bomby. Ale uczniowie ucieszenie bo lekcji nie było. Gorzej jak będą kazali odrobić w sobotę. Trzymajcie się uczniowie! Rodzice na pewno napiszą usprawiedliwienie. Przecież weekend jest od odpoczynku a nie od nauki ;)
I to dziewczynie jeszcze
I to dziewczynie jeszcze przyszedł do głowy taki debilny pomysł :/
Nosił wilk razy kilka...
Gorzej będzie jak faktycznie jakiś NIEMĄDRY człowiek podłoży jakąś "niespodziankę".Co wtedy???