Błękitni Stargard - Gwardia Koszalin 1:1
Błękitni Stargard grali w sobotę u siebie z Gwardią Koszalin. Przewaga w tym meczu należała do gospodarzy. Dobre okazje mieli między innymi Bartłomiej Zdunek, który nie trafił do siatki z czterech metrów z podania Macieja Więcka, czy Paweł Duda dwa razy wychodząc na czystą pozycję. Nie zdołał jednak pokonać bramkarza Gwardii. Ze stałych fragmentów gry próbował strzelać też Tomasz Pustelnik, jednak raz uderzył nad bramką, a raz bramkarz złapał piłkę. Emocje zaczęły się dopiero w końcówce spotkania. Najpierw wprowadzony na boisko w drugiej połowie Jarosław Piskorz zagrał prostopadle do Roberta Gajdy, a ten ładnym technicznym strzałem wyprowadził Błękitnych na prowadzenie. Kilka chwil później padło jednak wyrównanie. Gwardia dośrodkowała w pole karne, bramkarz gospodarzy nie wyszedł do wrzutki i goście głową zdobyli gola. – Mogliśmy wcześniej zdobyć bramkę – mówił po meczu trener Błękitnych, Łukasz Woźniak. – Oni starali się grać długą piłką, często wrzucać piłkę w pole karne, gdyż wiedzą, że nasz bramkarz nie jest zbyt doświadczonym zawodnikiem. No, ale nie ma co zganiać na golkipera. Po raz kolejny nie wykorzystujemy okazji. Mamy też problem z defensywą.
Błękitni Stargard - Gwardia Koszalin 1:1 (0:0)
Bramki: Gajda (85) – Rutkowski (88).
Błękitni: Bednarski – Wawszczyk, Kawczyński (70 Liśkiewicz), Pustelnik, Filocha, Zdunek, Duda (70 Wojciechowski), Jaskólski, Więcek (75 Kubicki), Juszczak (58 Piskorz), Gajda.
Maurycy Brzykcy


























Kontakt:
gajda jest jak wino :-)
gajda jest jak wino :-)