Błękitni Stargard - Energetyk Gryfino 2-0 (1-0)
Przed meczem w Stargardzie była ulewa i zawodnikom przyszło grać w kałużach wody. Piłka co chwilę zatrzymywała się na grząskiej murawie i to w najmniej spodziewanych momentach. W 33 minucie zmierzająca w kierunku golkipera gości futbolówka zatrzymała się kilka metrów przed nim w wodzie, co wykorzystał Sebastian Inczewski. Napastnik Błękitnych uprzedził bramkarza i posłał piłkę do siatki. W 71 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do wyrównania strzałem głową próbował doprowadzić Bogusław Kostrubiec, ale piłka przeleciała obok słupka. Ochotę do kolejnych ataków Energetykowi odebrał Jarosław Piskorz. Pomocnik, który po kilku latach wrócił do Błękitnych, w 85 minucie uderzył z rzutu wolnego i piłka po odbiciu się od jednego z zawodników Energetyka stojących w murze wpadła do siatki.
Błękitni: Ufnal – Filocha, Kawczyński, Wojciechowski, Batista, Duda, Jaskólski, Piskorz (90 Baszak), Zdunek (69 Jankowski), Hackiewicz (63 Kubicki), Inczewski (88 Krawczyk).
Energetyk: Horodyski (66 Zimecki) – Kostrubiec, Pawłowski, Rosiński, Łazarz, Aleksandrowicz, Deptuła (73 Wierzbicki), Ułasowicz, Cupryn, Kutasiewicz (66 Smela), Łapiński.



























Kontakt:
Zdjęcie bardzo fajne. Klimat
Zdjęcie bardzo fajne. Klimat jak w finale Polska Niemcy.