Błękitni Stargard - Chemik Police 1:0
Jedyną bramkę w tym spotkaniu w 71 minucie zdobył Sebastian Inczewski.
Błękitni: Ufnal - Lewandowski, Jankowski (60' Jarząbek), Inczewski (76' Hackiewicz), Pustelnik, Filocha, Duda, Wojciechowski, Zdunek (88' Baszak), Gajda (90' Liśkiewicz), Kawczyński
Chemik: Rusek - Janicki, Bieniek, Kołodziejski (81' Konieczny), Hajdukiewicz, Baranowski, Rembisz, Szmit (75' Wydurski), Krawiec (71' Maśniak), Jóźwiak, Górski
Po meczu powiedzieli:
Łukasz Woźniak (trener Błękitnych): To był cieżki mecz. Staraliśmy się coś robić, ale młodzi zawodnicy z Chemika konsekwentnie realizowali założenia trenera i nieźle im to wychodziło. Jesienią Chemik wygrał z Policach 1:0, teraz to my wygraliśmy 1:0. Taka jest piłka nożna. Będę trzymał kciuki za to, żeby Chemik się utrzymał. Tę sytuację Gajdy sędzia mógł różnie zinterpertować, ale nie chcę oceniać tego faulu i decyzji o żółtej kartce.
Michał Zygoń (trener Chemika): Sytuacji podbramkowych, klarownych było mało. Mecz walki, w którym boisko nie pozwalało na finezyjną grę. Błękitni nie zaskoczyli nas niczym, postawili na stałe fragmenty gry, w których mocno bili piłkę. Rozwiązanie akcji polegające na graniu długą piłką, niewiele futbolu w tym. Natomiast jeden błąd indywidualny zdecydował o tym, że przegraliśmy spotkanie jedną bramką. Moim zdaniem za faul Gajdy należała się czerwona piłka, zawodnik nie był zainteresowany piłką tylko świeciło mu w głowie żeby zrobić krzywdę. Z daleka było widać jak idzie na nogi Janickiego. Moim zdaniem należała się czerwona kartka i z opisem, który mógłby spowodować odpoczynek od futbolu.
__________________________________________________________________________



























Kontakt: