drukuj
Bezmyślność ludzi dorosłych. Chłopak wpadł do jeziora Miedwie
Utworzono: 24-01-2010, godz. 21.38, Ostatnia aktualizacja: 25-01-2010, godz. 08.02
Przy próbie ratowania tego mężczyzny następna osoba wpadła do wody. Wyglądało to strasznie.
Chłopak w wodzie przebywał ok. 5 do 7 minut, a następny ok. 2 minut w lodowatej wodzie. Przed tym zdarzeniem ludzie spacerowali po jeziorze Miedwie niczym po promenadzie na lądzie, a po zdarzeniu nikogo nie było już na lodzie.
Czy dopiero po tym co zobaczyli, uświadomili sobie to, że jednak niebezpiecznie jest wchodzić na lód nawet przy mrozie - 15 stopni Celsjusza. A co by było jakby ten wózek, który stał znacznie bliżej od tego zdarzenia nagle się zapadł?

























Kontakt:
Ja też dziś wieczorkiem sobie
Ja też dziś wieczorkiem sobie po nim spacerowałem ;) A wiadomo jak daleko oddalił się od brzegu ten mężczyzna ? i co to jest ta deska na której się ślizgał ?
no to tłumaczę
Deska z żaglem do jazdy po lodzie- iceboard
również jest to taka dyscyplina icesurfing myślę że to wystarczy a osoba ta była ok 20 metrów od drugiego pomostu od strony Kobylanki dokładniej pomost przy skatepark
yyyy nie rozumiem oburzenia
yyyy nie rozumiem oburzenia ? ja się zwyczajnie pytam co to jest ta deska ? na której on się ślizgał .. nigdy takiego czegoś na lodzie nie widziałem.
to bylo dzis przed godzina
to bylo dzis przed godzina 13? jezeli mozna spytac...
dokładnie
@Emila Chanczewska:13:40
dzieki
@agat:dzieki
Taka prawda, choć sam się
Taka prawda, choć sam się dziwie że lód złamał się ciągle dzień w dzień jest mróz.