Bajka o Parku 3 Maja w Stargardzie. Zabrakło na dokończenie remontu?
Przez dłuższy czas trwały mozolne prace wielu brygad robotniczych. Zobaczyć można było koparki w akcji, wielkie ciężarówki wyładowane materiałem budowlanym, robotników krzątających się jak mrówki...
Przez jakiś czas nie można było nawet wejść do parku bez omijania barierek pozostawionych przez budowlańców, nie wspominając o całkowitym zakazie wjazdu aut. No, ale nie o tym mowa.
Jak wiemy, czas leczy rany i tak samo jest w tej historii. Po wielu miesiącach trudu widać efekty: piękne chodniki, poszerzona ulica, zwiększona ilość miejsc parkingowych. Ale, według mnie, nie do końca oglądamy bajkę. Całokształt wygląda bardzo dobrze tylko dlatego, że wiemy jak wyglądał poprzedni stan rzeczy. Obecnie razi w oczy kilka niedociągnięć. Uwidocznione są na zdjęciach.
Wychodząc z parku od ul. Skarbowej mamy okazję zaobserwować zaniedbaną, zaśmieconą, acz zieloną trawę (na trawniku?) naprzeciwko Starostwa Powiatowego, widać też piękne (niepiękne?) krzaki w okolicach niedawno wybudowanych domów. Jakoś to nie pasuje do całości. I nasuwa się pytanie, czy zabrakło funduszy na tak drobne sprawy czy może starostwo nie zasłużyło, żeby mieć za oknami skoszoną trawę i porządek? :) Jakby nie było, urząd też jest wizytówką Stargardu, nawet jeśli obok są już parkingi.



























Kontakt:
u nas to normalka
popatrz jak robią drogowcy. wylewają asfalt, potem go zrywają, bo trzeba rury połozyć, potem znów asfalt, potem... i tak wkółko
życie
życie
Porażka.
Tym bardziej, że to chyba najładniejszy park w Stargardzie.
Brawo!!!
Moze takie niedokonczone sprawy pasuja clonom w garniturach"Matrix"????
trawe skosili
trawę skosili..i zostawili ..niech społecznicy albo ZUCHY pozbierają w dobrej wierze..no comment.. ;)