drukuj

Al. Słowicza. Trzymać się zdala od skarpy

Już patrząc z boku widać, że ogrodzenie nie jest solidne. Urzędnicy zapowiedzieli, że je naprawią

Ogrodzenie tak się buja, że można spaść ze skarpy nad stargardzkim amfiteatrem. Urzędnicy zapewniają, że o bezpieczeństwo dbają, ale z wandalami nie zawsze wygrywają.

Fragment ogrodzenia, które odgradza skarpę nad stargardzkim amfiteatrem od alei spacerowej, jest zniszczony. Jeśli ktoś o niego się oprze, może razem z ogrodzeniem spaść na skarpę i dalej potoczyć się kilkadziesiąt metrów w dół. Mieszkańcy alarmują w tej sprawie i dopominają się o zapewnienie bezpieczeństwa.

– Niech jakieś dziecko nieświadomie chwyci ten bujający się fragment ogrodzenia i strach pomyśleć co może się stać – mówi jeden z mieszkańców, który przychodzi na spacery na aleję Słowiczą.

Mieszkańcy dziwią się, że ogrodzenie nie zostało dobrze zabezpieczone.

– Tutaj naprawdę sporo zrobiono, by fajnie się spacerowało – mówi stargardzianin. – Naprawiono schody z obu stron ścieżki, które wcześniej były bardzo niebezpieczne, a teraz można chodzić bez strachu. Samą ścieżkę wyrównano. Ale jak już to wszystko się robi, to trzeba sprawdzić stan ogrodzenia.

Inżynier miasta zapewnia, że na bieżąco jest to kontrolowane. Tyle że, jak mówi, wandale ciągle dają znać o sobie.

– Ogrodzenie było zabezpieczane, ale jak widać komuś znowu przeszkadzało – mówi Stanisław Kazimierski, inżynier miasta. – Nie wiem po co ktoś to niszczy i co mu to daje.

Stanisław Kazimierski zapewnia, że ogrodzenie będzie doprowadzone do porządku. W tym rejonie Stargardu problem jest nie tylko z wandalami. Także z osobami, które upodobały sobie zjazd po tej skarpie na rowerze. Nie na całej długości ścieżki jest bowiem ogrodzenie. W miejscu gdzie go nie ma organizowane są rowerowe zjazdy między drzewami. Takie osoby, często młode, nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, które stwarzają sobie, ale i tym, którzy spacerują na dole ścieżką między amfiteatrem a Młodzieżowym Domem Kultury.

Zdjęcia

  • Już patrząc z boku widać, że ogrodzenie nie jest solidne. Urzędnicy zapowiedzieli, że je naprawią

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
noe_77
noe_77 śr., 2010-08-04 17:47

a pro po rowerzystów. sam tam

a pro po rowerzystów. sam tam zjeżdżałem i za każdym razem przynajmniej jedna osoba stała na dole i dawała znak jak nie było ludzi więc proszę mi tu nie pisać że rowerzyści zagrażają pieszym bo jest to mijanie się z prawdą. oczywiście znajdą się ludzie którym rowerzysta przemknie 10-15m przed nosem i będą krzyczeć że mało ich nie rozjechał no ale na takich ludzi nie ma siły. ci zjeżdżający mają naprawdę więcej oleju w głowie niż nie jedna osoba która tamtędy przechodzi a że mają hobby inne niż większość...

tomeh
tomeh śr., 2010-08-04 19:04

Kolega tam kiedyś jeździł,

Kolega tam kiedyś jeździł, prawda oni zawsze obstawiają miejsce aby nikomu nie wyrządzić krzywdy rowerem. Ale prawda jest też taka że największe zagrożenie jest dla nich samych podczas zjazdów mimo kasków i ochraniaczy. Do puszczy bukowej jeżdżą w tych samych celach, więc miejsce nie ma znaczenia skoro chcą to robić to będą to robić, kwestią jest tylko miejsce.

zwiastun
zwiastun śr., 2010-08-04 20:30

Potwierdzam

wyżej wpisane posty,sam widziałem chłopaki dbają o to by nikomu nic się nie stało,ryzykuję zjeżdżający.Co do ogrodzenia to może powinno inne powstać niż to co stoi

ZWIASTUN Siła, wiara, motywacja http://www.youtube.com/watch?v=CTwYNyy8qu0&feature=related