drukuj

50 tysięcy złotych na naprawę drogi

– Podczas budowy drogi był zrobiony za mały przepust – informuje Stanisław Kazimierski, inżynier miasta

Drogę, którą miasto wybudowało dla potrzeb terenów przemysłowych w Kluczewie trzeba było w marcu tego roku zamknąć. Znalazła się pod wodą.

Kierowcy byli zmuszeni jeździć starą trasą i czekać jak woda opadnie. Zarządca drogi tłumaczył, że była to sytuacja nadzwyczajna, bo na okolicznych polach nagromadziło się dużo śniegu. Gdy ten zaczął się topić, zalało drogę. Ale jak się później okazało, nie był to jednorazowy problem. Podczas kolejnych większych opadów woda znowu zaczęła się zbierać. Projektant twierdził, że niedrożna jest sieć melioracyjna. Natomiast dzierżawca pola, znajdującego się po obu stronach drogi, był przekonany, że zawinił projektant i wykonawca. Finał tej sprawy jest taki, że miasto musi zapłacić za naprawę drogi.

– Podczas budowy drogi był zrobiony za mały przepust – informuje Stanisław Kazimierski, inżynier miasta. – Dlatego gromadziła się przy niej woda. Obecnie firma melioracyjna robi tam nowy, większy przepust.

Roboty kosztować mają 50 tysięcy złotych. Zakończą się w lipcu tego roku.

Zdjęcia

  • – Podczas budowy drogi był zrobiony za mały przepust – informuje Stanisław Kazimierski, inżynier miasta

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
KRISTOF
KRISTOF śr., 2011-06-29 17:08

;>

Jak to miasto zapłaci ? A projektant co na to powie ? Przecież ktoś to u licha projektował i zatwierdził !

STARGARD - KLEJNOT POMORZA http://vimeo.com/12628076
lotnik
lotnik śr., 2011-06-29 17:33

woda-droga

Ktoś dał ciała a teraz z pieniędzy podatników będą naprawiać. Wykonawca też nie pokazał się z dobrej strony- przy rondzie os.Lotnisko po deszczach też stoi woda, ciekawe na kogo teraz zgonią? A gdzie jest obiecany chodnik z drogą rowerową z osiedla?? pewnie mieszkańcom jest niepotrzebny. Same buble się robi aby tylko zrobić. Ciekawe jak będzie z wodą na nowej nawierzchni ul. Tańskiego?? Na krawężniki zabrakło nie wspomnę o latarniach, które króla świeczka pamiętają i tylko patrzeć jak będą się przewracać.

Lotnik
Duże Zet
Duże Zet śr., 2011-06-29 17:43

Paranoja. większość nowych

Paranoja. większość nowych dróg to buble. Może firmy budujące przekupują urzędników,żeby przymykali oko?

DAREK
DAREK śr., 2011-06-29 18:46

TA WYPOWIEDŻ

– Podczas budowy drogi był zrobiony za mały przepust – informuje Stanisław Kazimierski, inżynier miasta"
WINNA BRZMIEĆ
-Ja inżynier miasta zamówiłem i przyjąłem do realizacji projekt z za małym przepustem i jestem za to odpowiedzialny.

DAREK
DAREK śr., 2011-06-29 18:51

TA WYPOWIEDŻ

– Podczas budowy drogi był zrobiony za mały przepust – informuje Stanisław Kazimierski, inżynier miasta"
WINNA BRZMIEĆ
-Ja inżynier miasta zamówiłem i przyjąłem do realizacji projekt z za małym przepustem i jestem za to odpowiedzialny
więc wezmę kredyt i wyrównam tę stratę- wersja druga

PS.Czy są pomysły na dalsze wersje tej wypowiedzi?

amigo
amigo śr., 2011-06-29 22:05

Ja inżynier miasta ukończyłem

Ja inżynier miasta ukończyłem 5 klas podstawówki, dlatego też nie wiedziałem o spływach powierzchniowych wody, a co dopiero o pojemności wodnej gleby. Ze względu na mój brak wiedzy, nie jestem osobą odpowiedzialną za to, tylko mój pracodawca.

guciodar
guciodar śr., 2011-06-29 22:57

Dopóki urzędnik nie będzie

Dopóki urzędnik nie będzie odpowiedzialny finansowo za swoje decyzje, dopóty będzie tak jak jest. Dla naszego inżyniera miasta, honor z pewnością jest pojęciem obcym, liczy się comiesięczna, niemała, kasa spływająca na konto. Umówmy się, że za tę naprawę powinien zapłacić ten, kto przyjął projekt do realizacji. Partycypować powinni w tym również zwierzchnicy, łącznie z Prezydentem Miasta.

Mały Głód
Mały Głód czw., 2011-06-30 09:34

.

@guciodar:

17 maja 2011 r. weszła w życie ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za błędne decyzje jakie wydali. Kary są wysokie - nawet całoroczna pensja, tylko to raczej zblokuje urzędników, strach że będzie kara i to dotkliwa oddziałuje na wyobraźnię. Tylko jako to będzie funkcjonowało w praktyce to pokaże życie, ale ja już mogę zgadywać. Ustawa na papierze od czasu do czasu coś tam z tego będzie i wszystko zostanie po staremu ;-)

e-mail: s-f@wp.pl mój blog: http://www.mmstargard.pl/blog/maly-glod
zwiastun
zwiastun czw., 2011-06-30 06:16

Z tego co wiadomo

to pośpiech był główna przyczyna niedopatrzenia w rezultacie doszło do zaniedbań.Projektant powinien odpowiedzieć za to i z własnej kieszeni ponieść konsekwencje.Miasto też jest winne gdyż ktoś odebrał wykonane prace.

ZWIASTUN Siła, wiara, motywacja http://www.youtube.com/watch?v=CTwYNyy8qu0&feature=related
guciodar
guciodar czw., 2011-06-30 09:49

A na jakim stanowisku ten

@zwiastun:

A na jakim stanowisku ten "pośpiech" pracuje? :) To nie jest argument. Projekt z pewnością został wykonany odpowiednio wcześnie, tylko komuś nie chciało się sprawdzić. To się nazywa rutyna, a nie pośpiech.

yeti
yeti czw., 2011-06-30 07:25

Podpisuję się

oburącz pod powyższymi opiniami. Przyczyna pierwsza - jedynym kryterium wyboru oferty jest CENA. Najtańsza niestety bardzo często wiąże się z brakoróbstwem i produkowaniem bubli. Przyczyna druga - brak odpowiedzialności urzędników za podejmowane decyzje. Ideałem byłoby rozłożyć te 50 tysięcy na 10 rat i przypisać panu głównemu inżynierowi do zwrotu !

Duże Zet
Duże Zet czw., 2011-06-30 09:36

Ja się zadowolę,jeśli w UM

Ja się zadowolę,jeśli w UM zaczną w końcu zatrudniać kompetentnych ludzi i takie rzeczy nie będą miały w przyszłości miejsca.

Mały Głód
Mały Głód czw., 2011-06-30 11:20

.

@Duże Zet:

Urzędnicy w większości są kompetentni... w rozumieniu zależności od decydentów ;-)

e-mail: s-f@wp.pl mój blog: http://www.mmstargard.pl/blog/maly-glod
Duże Zet
Duże Zet czw., 2011-06-30 11:59

:-)

:-)

Stargusia
Stargusia czw., 2011-06-30 19:36

Wow

Ja jak postawię kółeczko nie w tym miejscu na zpo,muszę płacić karę,nie mówiąc już o "zagubieniu"listu,czy manku w kasie(a każdy mówi,że jest uczciwy i odda nadmiar pieniędzy?!).Więc w końcu urzędasy się doczekały odpowiedzialności finansowej bo przecież są odpowiednio wykształceni do swojej profesji.Zawsze mnie to raziło-brak jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich działania.Czekam z utęsknieniem na odpowiednie artykuliki!

naman
naman czw., 2011-06-30 21:38

Mam wrażenie....

Zmieńmy nazwę miasta "Stargard Szczeciński" na "Stargard Greczyński" w Grecji już doszło do zamieszek , czekam kiedy nasi wyjdą na ulice i powiem , że kamerki nie pomogą bo są do dupy i nikogo nie namierzą :) Gdzieś ta kasa poszła i pytam się ile jeszcze trzeba będzie wydać żeby te nasze ulice były przejezdne ? Nowe nawierzchnie a po roku użytkowania remont ? Na Szczecińskiej też tworzą się kałuże ........ żenada !

princeofdarkness
princeofdarkness czw., 2011-06-30 21:47

To obniżenie

To obniżenie terenu przez które przechodzi droga ,było tam od czasów kiedy wycofał się stąd lodowiec.Widocznie w Stargardzkim magistracie mają mapy jeszcze z epoki przedlodowcowej.Takie obniżenia terenu w tym rejonie są dwa ,drugie jest na lewo od tej drogi jadąc w kier.Lotniska.Woda w tych obniżeniach była w porach wiosennej i zimowej ZAWSZE.Nie przepust tam był potrzebny ,tylko NASYP ,drobna aczkolwiek istotna różnica.Tak to już jednak jest z urzędnikami ,którzy razem z fotelem na którym siedzą ,tworzą jedną całość.No cóż ,najważniejsza jest wielkość comiesięcznego przepustu ,pensji na własne konto,a nie pod jakąś tam drogą.

Janus
Janus pt., 2011-07-01 14:41

Zgadzam się w 100 procentach z przedmówcą, co do

@princeofdarkness:

konieczności poprowadzenia drogi po nasypie. Powiększenie przepustu to będzie kolejne wyrzucenie pieniędzy w błoto. Jak pamiętamy woda przelewała się ponad poziom drogi z obu jej stron, a więc nawet większy przepust tu może nie pomóc.
Oj inżynierze, chyba czas na emeryturę.

Duże Zet
Duże Zet pt., 2011-07-01 09:59

gdzie można sprawdzić czy

gdzie można sprawdzić czy inżynier miasta dostał w ostatnich latach jakieś nagrody?

DAREK
DAREK ndz., 2011-07-03 11:22

A MNIE ZASTANAWIA

Dlaczego w sprawie tak wydanych publicznych pieniędzy nie ma żadnego oświadczenia Prezydenta Miasta? Czy Radni, Redaktorzy gazet i portali nie chcą pytać czy nie potrafią ?