5. marca 1945. Święto Zdobycia czy Wyzwolenia Stargardu?
Początkiem działań zmierzających do „zdobycia" miasta była rozpoczęta w połowie lutego operacja Sonnenewnde, zwana także Bitwą o Stargard. Następnie na początku marca wojska I wojska I Frontu Białoruskiego przystąpiły do ostatecznej bitwy. Wojskowe dowództwo Stargardu 5. marca o świcie poddało miasto uciekając na zachód.
Należy sobie odpowiedzieć na pytanie o przynależność Pomorza do którejś z państwowości. Zaraz po wojnie władze Polski próbowały odnaleźć „polskość" Pomorza Zachodniego na każdym kroku. Podkreślano, że w XII wieku ziemie te były częścią Macierzy. Jednak później były one głównie w kręgu kultury niemieckiej, następnie także i Państwa Niemieckiego. Wobec takiej sytuacji trudno tu mówić o wyzwoleniu. Przy całej nieporównywalności: czy wkroczenie wojsk Układu Warszawskiego w 1968 do Czechosłowacji było wyzwoleniem? Tu, w Stargardzie, tu na „Ziemiach Odzyskanych" mamy podobną sytuację.
Niemniej zdobycie (wyzwolenie, przejęcie, przekazanie, zajęcie) wywołało serię kolejnych wydarzeń, z czego z niektórymi nie rozliczyliśmy się do dziś.
Jak się dziś przekonujemy, po zakończeniu działań wojennych Stargard poniósł ogromne straty, ale nie był miastem ruin jakie znamy z późniejszych fotografii. Długo po wybrzmieniu frontowej kanonady żołnierze wykorzystywali zabytkowe kamienice miasta jako poligon. Mając za nic wielowiekową historię miasta. Bardzo dobrze pokazuje to radziecka kronika filmowa z 1945 roku.
W tym roku oficjalne obchody 66. rocznicy zajęcia Stargardu przez wojska radzieckie odbędą się 4. marca o godz. 12 na Cmentarzu Wojennym, przy Reymonta.
Jeszcze przed rocznicą zaprezentuję jeszcze dwa artykuły z cyklu „5. marca 1945".
Dołącz do nas na Facebooku!



























Kontakt:
Oczywiście, że zdobycie, hasło na zdjęciu jest błędne.
Za wyzwolone można uznawać te ziemie, które leżały w granicach Polski z 1939 roku. Wydaje się jednak, że ta teza jest mocno naciągana w obliczu zajęcia i przyłączenia przez ZSRR terenów dawnych Kresów Wschodnich RP.
One są dla nas ziemiami utraconymi po II wojnie światowej.
Pytam - co przedstawiciela
@magnus58:Pytam - co przedstawiciela TPS-u obchodzą i podniecają utacone jego zdaniem tereny na wschodzie? Widać, że są tam korzenie rodzinne. A skoro tak, to proszę tam wracać, albo zadbać o cześć poległym w czasie wojny pobratyńcom, którym się ten hołd należy, a nie zajmować się tylko zabraniem przymiotnika z nazwy naszego miasta.
Czekam na sensowną ripostę!!!!!!
Trudno nie zareagować na tak debilne odpowiedzi.
@Janek:Dlatego, że ktoś jest członkiem jakieś organizacji, zabierasz mu prawo do udzielania się na publicznym forum, w temacie, który do takiej dyskusji wręcz zachęca?
Po co te personalne wycieczki i co ma temat zmiany nazwy miasta z w/w z tematem wspólnego? To nie miejsce do leczenia swoich kompleksów.
dot. sirvicenta
@sirvincent:Kto tutaj ma debilne spojrzenie ? Nawiazując do wczwśniejszej wypowiedzi - co ma zdobycie czy wyzwolenie Stargardu Szczecińskiego do utraconych ziem na wschodzie??? Chyba tyle co jezioro Miedwie z morzem Bałtyckim. To woda i to woda !
A odnośnie kompleksów = to właśnie - KTO JE LECZY ??
Naucz się asertywności w dyskusji. I kultury.
@Janek:Jeżeli uważasz, że ktoś używa argumentów nie mających z poruszaną tematyką nic wspólnego, zwróć mu na to uwagę. Zwracanie uwagi nie polega jednak na personalnych wycieczkach i wygrzebywaniu starych śmieci. Póki co to ty narażasz się na śmieszność.
odp.
@sirvincent:Ten komentarz o asertywności kojarzy mi się bardzo tylko z jedną opcją polityczną. Zawsze ich na wierzchu ma być, więc niech będzie.
Sensowna riposta
@Janek:musiałaby dotyczyć związanego z tematem przedstawienia poglądów a nie ataku personalnego na innego forumowicza. Taka agresja sama w sobie jest naganna i bezsensowna, trudno więc domagać się na nią logicznej odpowiedzi.
Proszę opublikować artykuł, w którym zawarte byłyby spostrzeżenia i - jak rozumiem - krytyczne wnioski, dotyczące działalności Towarzystwa Przyjaciół Stargardu.
Taki materiał byłby dobrym zalążkiem dyskusji na temat ukierunkowania lub może rozszerzenia działalności TPS-u.
Pozdrawiam.
Na cmentarzu ? To jakaś kpina
Gdyby w Stargardzie nie pomijano niewygodnej radzieckiej hisotrii, te uroczystości odbywały by się pod symbolem tego wydarzenia - kolumny zwycięstwa w samym sercu miasta. Ale cóż poradzić na to że w mieście huczniej obchodzi się otwarcie kolejnego sklepu rtv agd a niżeli takiego ważnego święta z kart historii
Zagmatwana historia
Kominiści chcieli jakoś uwierzytelnić przynależność tych ziem do Polski - trochę na silę. Tablice takie jak na zdjęciu miały funkcję bardziej propagandowe niż upamietniajace fakt. Okres powojenny to też część naszej historii ( jaką by ona nie była) , dlatego mając obecną świadomość, oceniajmy tamte czasy z dystansem.
Temat artykułu całkiem fajny. 5 marca to było zdobycie Stargardu, bo jesli wyzwolenie to kogo i od czego.
przez wiele lat "władze"
@PiotrT707:przez wiele lat "władze" mówiły, że od niemieckiego hitlerowskiego najeźdźcy...
Tradycyjnie zapraszam do
Tradycyjnie zapraszam do galerii.
http://www.miedwie24.pl/2010/09/cmentarz-wojskowy-w-stargardzie-szczecin...
A ja zapraszam do podzielenia
@miedwie24:A ja zapraszam do podzielenia się zdjęciami tutaj
Zdobycie
Stargard należał raczej do Słowian - Pomorzan. Najkrócej jednak do Polski. Historycznie sprawę ujmując. Najdłużej jednak należał do kręgu kulturowego germańskiego. Kłamstwem historycznym wydaje się być twierdzenie zarówno ze Stargard został wyzwolony jak i że wrócił do macierzy o czym informuje tablica na budynku poczty przy ul. Pocztowej.
ZDOBYCIE
Operacja "Sonnenwende "miała inne założenia i strategiczne cele.Bitwy o Stargard ,jako takiej nie było ,wszystko rozegrało się na jego przedpolach,rejon -Witkowo,Skalin,Żarowo ,Chociwel itd(mowa tu o okresie kiedy operacja Sonnenwende wygasła a Rosjanie przeszli do kontrofensywy).61 A i 2 APanc Gwardii wkroczyły do Stargardu od strony Witkowa-Wittichow (obecnie Witkowo drugie) i Chociwla-Freienwalde.W czasie operacji Sonnenwende w Stargardzie mieścił się sztab i dowództwo III Germ.Korp.Panc(E,Rauss)w budynku Jagerhoff (obecnie teren gospodarstwa Agrofirmy Witkowo),Po deblokowaniu Choszczna (Arnswalde)w ramach tejże operacji na dowódcę obrony Stargardu ,wyznaczony został dotychczasowy d-ca obrony Choszczna gen.maj Hans Voigt,któremu to póżniej powojenni historycy przypisali zniszczenia Stargardu,a nie do końca to była prawda.Nakazał on wysadzenie niektórych budynków w celu zablokowania głównych arterii miasta ,co miało utrudnić nieprzyjacielowi manewr i uniemożliwić zdobycie miasta z marszu, z wojskowego punktu widzenia było to całkowicie zasadne i usprawiedliwione.Jednak wszystkie ważne dla funkcjonowania miasta obiekty pozostały nienaruszone(wodociągi,gazownia,itd).Węzeł kolejowy Stargard był bombardowany przez lotnictwo radzieckie,tak samo jak i Stare Miasto (tam ofiarą padła np: fabryka wódek i likierów Mampego),Generalnie jednak Stargard dostał się w ręce radzieckie w całkiem "przyzwoitym" stanie.Jednak pojawili się filmowcy z kroniki wojennej,no i trzeba było nakręcić "zdobycie " Stargardu ,więc nakręcono ,a ofiarą padło właśnie Stare miasto.Efekty specjalne robiono w prosty sposób,200 l beczka benzyny plus kostka tnt i wtoczenie do budynku ,efekt ,jak po ostrzale,artyleryjskim,ładny wybuch i natychmiastowy pożar.Na marginesie można zaznaczyć ,że NIC nie stało na przeszkodzie aby Stare Miasto odbudować ,poza ,oczywistą głupotą ówczesych powojennych władz.Nie ma się co oburzać za to na Rosjan ,każdy kto wie czym jest wojna to zrozumie ,wszystkie armie w tej mierze są takie same.Stargard zdobyto dokładnie 4 marca 45 r ,o godzinie 7 rano w niedzielę Rosjanie pojawili się na ulicach miasta.W walkach pod Stargardem poległo ponad 4600 żołnierzy radzieckich .Patrząc na to z jaką niechęcia wspomina się tych którzy tego dokonali ,to można dojść do wniosku że danina krwi jaka tu złożyli ci młodzi ludzie była całkiem niepotrzebna. ,Dzisiaj nie szanuje się w tym mieście symboli ich chwały-vide kolumna zwycięstwa pozostała po mauzoleum-stan bliski katastrofy budowlanej,widocznie w Stargardzkim w Urzędzie Miasta jest ktoś chętny do kryminału ,ba ,może i nawet o tym nie wie. To samo jest w Kluczewie ,tam to nie tylko psy s.ają na mogiły ale i miejscowi żule zrobili sobie miejsce na balangi ,zawsze to jakieś towarzystwo ,co tam tak samemu będą pić .Widać ,że tak już jest iż naszym jedynie "słusznym" mogiłom na wschodzie należy się szacunek ,innym już niekoniecznie .W tej chwili nawet żołnierze Wehrmachtu i SS ,mają lepiej utrzymane i wyglądające miejsce pochówku w Glinnej niż Rosjanie w Stargardzie.Może w tym mieście jest już taka kultura i szacunek do historii? W Chojnie czy też w Gryfinie miejsca te doprowadzono do stanu w jakim powinny być cmentarze w każdym cywilizowanym kraju.Stargard jest jak na razie pod tym względem na obrzeżach cywilizacji.Co do "polskości "Stargardu.kiedyś inaczej patrzono na ten problem ,ważna była nie przynależność państwowa miasta ,a to na jakim prawie ono funkcjonowało , czy było dobre dla handlu i rozwoju czy też nie.Język jakim się tu posługiwano to niemiecki.Państwowości polskiej jako takiej do 45 r tu nie było.
Jednak
Jednak prawdą jest iż podczas kształtowania się państwowości polskiej ziemie Pomorza Zachodniego należały do Polski i utracone zostały po chrystianizacji tych ziem przez Ottona z Bambergu. Następnie losy Pomorza Zachodniego miały się różnie.Jeżeli zatem brać pod uwagę początki państwa polskiego i przynależność Pomorza Zachodniego do Polski jako odniesienie to sformułowanie powrót do macierzy czy tez wyzwolenie miało by sens.Należało by rozstrzygnąć co jest wyznacznikiem tezy o polskości tych ziem czy nie ? Przynależność od początku państwa polskiego czy też okres przynależności do innych organizmów państwowych? Tu się nie podejmuje rozstrzygać. jednak uważam temat za bardzo ciekawy.
Może się mylę ale ..
Teoria "Powrotu do macierzy" istniała tylko w literaturze komunistycznej. Nikt o tym nie pisał przed II wojną , jak również nikt współczesny nie bierze jej poważnie. Prakrycznie każdy z naszych sąsiadów mógłoby w ten sposób uzasadnić inkorporację ziem drugiego.
Zdobycie
Zdobycie Stargardu ale przeniesienie kolumny z placu wolnosci na cmętarz sowiecki
Zdobycie
Cmentarza "sowieckiego"w Stargardzie nie ma.Jest tylko Międzynarodowy Cmentarz Wojenny ,na którym są kwatery poległych żołnierzy radzieckich.Przeniesienie kolumny ? Niby dlaczego ?
popieram
Uważam, że panzermeyer ma rację i powinniśmy oddać cześć i szacunek osobom które poległy w walce bez względu na narodowość. Kolumna Zwycięstwa jest pewnym symbolem. Powinniśmy o niego zadbać i następnym pokoleniom przekazywać naszą historię, historię naszego miasta. To my ją tworzymy. Swoje urazy i kompleksy przełóżmy na pozytywne działajmy na rzecz naszej społeczności lokalnej. Ps. Zdobycie, była wojna i zdobyto te tereny. Pokonano tych co tu mieszkali i wysiedlono...
Do dyskusji
Janek - "zdobycie czy wyzwolenie Stargardu Szczecińskiego"? Po pierwsze zdobycie, po drugie, Stargard tak się wtedy nie nazywał, stalinowcy dodali ten przymiotnik dopiero kilka lat później. Leczenie kompleksów powrotem do pierwotnej nazwy? Uważam, że kompleksy mają ci, którzy nie potrafią żyć w mieście bez przymiotnika "szczeciński" (tylko do tych to odnoszę, którzy uważają przymiotnik "szczeciński" za nobilitujący - są tacy, uwierzcie mi)
Panzermeyer - Rosjanie mają bardzo dobrze zadbane mogiły w Stargardzie (nie tylko oni) na Międzynarodowym Cmentaryz Wojennym.
ZSTwredny - już rok temu Miasto "hucznie" obchodziło uroczystości wejścia Rosjan do Stargardu, był historyk z Jagiellonki i uroczystości ekumeniczne na Cmentarzu. Kolejne uroczystości w tym roku: tu informacja o nich: http://www.stargard.pl/index.php?idg=news&idnw=stnd&idn=2238
Do dyskusji.
@Kaktus:"Rosjanie maja bardzo dobrze zadbane mogiły w Stargardzie" Pozwolę sobie niezgodzić się z tym stwierdzeniem i nie chodzi mi o to że stele są pokryte patyną ,mchem itd ,bo to normalne dla materiału z którego są wykonane (beton) taki wpływ mają na niego po prostu warunki atmosferyczne.Gdyby Pan miał kiedyś czas ,proszę się uważnie przyjrzeć stelom w tej kwaterze ,a zauważy Pan że ich stan dalece odbiega od bardzo dobrego ,wiele z nich jest uszkodzonych przez wandali.Na płytach przeniesionych ze zlikwidowanego mauzoleum brakuje detali itd.w innych kwaterach takiego czegoś nie ma ,dlaczego ?Oczywiście sprawa zdewastowania pomnika poświęconego zmarłym jeńcom narodowości włoskiej,jest na pewno Panu znana .Dlatego napisałem wyżej o porównaniu naszego cmentarza z tym W Chojnie lub Gryfinie ,naprawdę ocena "bardzo dobrze" nabierze całkiem innego wymiaru,a nie potrzeba wiele aby było inaczej.Bardziej jednak chciałem uwypuklić sprawę Kolumny Zwycięstwa ,która jest w fatalnym stanie technicznym grożącym w każdej chwili katastrofą budowlaną ,Moim zdaniem powinna pozostać na swoim miejscu i zostać odnowiona ,żeby zawsze przypominała kto to miasto zdobył .Historia ma to do siebie że pisze się ją jeden raz i nie zawsze w sposób wszystkim odpowiadający,Dlatego ludzie znający i szanujący historię ,przyjmą ją ze zrozumieniem taką jaką ona była,Najlepszym tego przykładem niech będzie nasz zachodni sąsiad,tam po zjednoczeniu Niemiec ,nie rzucono się do burzenia"niesłusznych"pomników ,wychodząc z zalożenia że to będzie element"żywej"historii którą łatwiej będzie przekazać młodemu pokoleniu, po prostu ją pokazując.Każdy Niemeic może przeczytać i iśćto zobaczyć na wlasne oczy.U nas opowieści o historii miasta będą się zaczynały tak.".drogie dzieci w tym miejscu do roku (np)1994 było ,to to i to " Czy tak musi być ?Popełniamy taki sam błąd jak po wojnie ,kiedy niszczono wszelkie ślady po kulturze i ludności która te ziemie zamieszkiwała ,niemiecki sprzęt z pól bitewnych i składów trafiał wprost do hut,a dzisiaj wielkim nakładem sił i środków poszukuje się obiektów kulury materialnej ,militarnej ,odnawia się pomniki ,stawia nowe ,buduje lapidaria,a można było tego uniknąć tanim kosztem,po prostu szanując to co nam inna cywilizacja pozostawiła w spadku. Niestety do historii trzeba mieć zrozumienie i przede wszystkim szacunek,u nas z tym jest krucho.Wystarczy przejechać się do pobliskiego Kluczewa ,aby zobaczyć ten "szacunek "w naszym Polskim wydaniu ,pomnik stojący przy mogiłach poległych żołnierzy ,wygląda jakby stał w wysypisku śmieci,nawet metalowy płot nie przetrwał w całości,do jednej z mogił ktoś się też chciał dobrać ,ale to pewnie jakiś miejscowy chciał zaprosić na libację .Szanujmy innych a i nas będą szanować.
Tak to jest święto zdobycia
Tak to jest święto zdobycia Stargardu bo na tych ziemiach mieszkali Niemcy,jest sporo potomków w naszym mieście.Znam jednego z nich. Moi rodzice mówili,że Rosjanie więcej zniszczyli podczas"wyzwalania" Stargardu niż Niemcy.Miasto było zdegradowane w 90% właśnie przez wyzwolicieli.Po skończeniu wojny ludzie bali osiedlać się w Szczecinie woleli tu u nas w Stargardzie.Dużo słyszałam opowieści o powojennym Stargardzie ale ciut zapomniałam.Z resztą każdy nowo przybyły tu do naszego miasta inaczej pamięta jego historię.Należało by spisać ją póki jeszcze żyją "pierwsi osadnicy"powojenni bo potem już będzie po "ptokach"
Stargusiu, jest trochę publikacji
ale faktycznie bardzo niewiele a że "apetyt rośnie w miarę jedzenia" Twoje opowieści mimo, że "ciut zapomniane" i z drugiej ręki, byłyby bardzo cenne i ciekawe. Będę (myślę, że nie tylko ja) bardzo wdzięczny jeśli zechcesz się nimi z nami podzielić.
Przecież owo "po ptokach" staje się z każdym mijającym rokiem coraz bardziej realne.
Pozdrawiam.
.
A ja lubię placki
Wpadłam na
Wpadłam na "genialny"pomysł.Przecież każdy z nas ma kogoś bliskiego"starszej daty"zróbmy jakiś konkurs w formie"pamiętników"na wspominki z dawnych lat. Została mi mama ale Ją "przymuszę do poszperania w pamięci" ale tylko od roku 57 bo moja mama jest ze Lwowa.