drukuj

23-latek z Maszewa zginął w wypadku na drodze Stargard-Szczecin

23-latek z Maszewa zginął w wypadku na drodze Stargard-Szczecin

W dzisiejszym wypadku w Motańcu zginął kierowca ciężarówki, która najpierw uderzyła w tył stojącego na drodze pojazdu, a później uderzyła w jadącego obok busa. Jedna osoba jest ranna.

Wypadek wydarzył się dzisiaj przed godziną 8 na drodze krajowej numer 10, na wyjeździe z Motańca w kierunku Szczecina. Kilkadziesiąt metrów przed zwężeniem drogi spowodowanym robotami przy wymianie nawierzchni. Jak mówią świadkowie, ciężarówka firmy kurierskiej jechała lewym pasem. Zbliżała się do zwężenia drogi. Przed nią, na tym samym pasie stał pojazd, który przywiózł materiał budowlany. Miał włączone światła awaryjne, ale stał jeszcze przed tablicami zamykającymi ten pas ruchu. Kierowca ciężarówki żeby uniknąć zderzenia próbował w ostatniej chwili zmienić pas na prawy. Nie zjechał jednak, bo prawym pasem nadjeżdżał bus z siedmioma obywatelami Łotwy. Ciężarówka firmy kurierskiej wbiła się w tył pojazdu z materiałem budowlanym, po zderzeniu wyrzuciło ją w bok i uderzyła w busa. To ostatnie auto przewróciło się. W wypadku zginął 23-letni kierowca ciężarówki, mieszkaniec Maszewa. Jedna osoba z busa ranna została przetransportowana do szpitala. Droga w miejscu wypadku w kierunku Szczecina jest nieprzejezdna. Auta kierowane są na objazd przez Kobylankę i dalej na Kołbacz. Łotysze zostali przewiezieni do jednego z moteli w okolicy. Sprawę wypadku wyjaśniają Prokuratura Rejonowa w Stargardzie i stargardzka policja. Na miejscu są też strażacy i przedstawiciele inspekcji drogowej.

Zdjęcia

  • 23-latek z Maszewa zginął w wypadku na drodze Stargard-Szczecin

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Michuss
Michuss pt., 2011-09-16 11:26

Nie wiem jak to wyglądało

Nie wiem jak to wyglądało dzisiaj, ale wczoraj ten odcinek był fatalnie oznakowany. Po pierwsze znaki nakazywały zjechać z pasa lewego na prawy, a w rzeczywistości to prawy był nieczynny. Wszystko zapewne dlatego, że znaki ustawione już były na kolejny etap remontu. Dodatkowo panowie ustawiający znaki zajęli lewy pas swoimi pojazdami, które nie były w jakiś "szczególny" sposób oznakowane. Mam nadzieję, że dzisiaj było inaczej, ale jeśli ciężarówka z materiałami budowlanymi stała sobie po prostu od tak na lewym pasie, na awaryjnych to skandal...

Elżbieta.54
Elżbieta.54 pt., 2011-09-16 14:29

Jechałam tamtędy w środę i w

Jechałam tamtędy w środę i w czwartek ok godz 10. W środę lewy pas był wolny a w czwartek prawy. W/g mnie w oba dni oznakowanie było czytelne. Myślę, że kierowcę mogła zmylić rutyna jeśli jechał tamtędy kilka razy w ciągu ostatnich 2 tygodni. Faktycznie wtedy lewy pas był czynny. Zmiana nastąpiła w czwartek rano. Pozostają wyrazy współczucia dla rodziny i nauka dla innych kierowców, aby nie kierować się nawykami lecz znakami drogowymi.

Elżbieta
Michuss
Michuss pt., 2011-09-16 15:20

Elżbieta, ja jechałem w

Elżbieta, ja jechałem w czwartek przed ósmą i znaki wskazywały, że wolny jest pas prawy, a było na odwrót. Domyślam się, że było to związane z tym, że drogowcy szykowali się do asfaltowania lewego pasa i zmieniali oznakowanie, ale warto by chociaż czymś takie znaki zasłonić dopóki nie odpowiadają rzeczywistości...

Elżbieta.54
Elżbieta.54 pt., 2011-09-16 16:45

Masz rację, pewnie tak było.

@Michuss:

Masz rację, pewnie tak było. pozdrawiam :-)

Elżbieta
sylwia
sylwia pt., 2011-09-16 17:54

wypadek

Prawda jest taka że zabiła go szybkość a nie czy znak stał tu czy tam,jakby jechał normalnie przeżyłby [*]

lotnik
lotnik pt., 2011-09-16 21:15

OZNAKOWANIE

Miałem okazję kilkakrotnie jechać tą drogą- twierdzę że oznakowanie o robotach drogowych było beznadziejne, powinny być ustawione tablice ostrzegające z światłami błyskowymi , niestety takich nie było (nasze firmy odstają daleko od zachodnich albo brak jest nadzoru ze strony zarządcy i policji)

Lotnik
Piotruś Pan
Piotruś Pan pt., 2011-09-16 21:55

POMOC!!!!!! wyobraźnia

A ja chcę napisać odnośnie pomocy gapiów w czasie wypadku, bo dojechaliśmy do wypadku jako 4 czy 5 samochód i jeszcze się dymiło.
Wszyscy lecieli tak myślałem na POMOC ( my również pobiegliśmy ze znajomymi), ale nic bardziej mylnego, a okazało się, że ci co już tam byli nie powiadomili służb ratowniczych, i dlatego przybyli po 15-20 minutach a nie po np 5, dopiero kolega poinformował o ofiarach i jak to wygląda na miejscu. Jednocześnie wraz z innym kolegą pobiegliśmy pomóc wydostać się ludziom z Łotwy z busa, bo również im nikt nie próbował pomóc ( pan z wywrotki dzwonił do firmy a nie na policję np.) - NIESTETY ( a kolega cały czas był na telefonie i informował czy ci Łotwy żyją i czy są poszkodowani).
APEL DO WSZYSTKICH - KAŻDEGO Z NAS MOŻE COŚ TAKIEGO SPOTKAĆ I POMÓŻMY IM!!!!!! POSZKODOWANYM PRZEDOSTAĆ SIĘ W BEZPIECZNE MIEJSCE I NIE PCHAJMY SIĘ WSZĘDZIE SAMOCHODAMI, POZOSTAWMY MIEJSCE DLA KARETKI POLICJI.
Pierwszy raz w swoim życiu widziałem to wszystko z tak bliska i pozostanie to na długo w pamięci.

zwiastun
zwiastun sob., 2011-09-17 19:41

szkoda chłopaka

jednak brawura i brak wyobraźni do takich przypadków doprowadza

ZWIASTUN Siła, wiara, motywacja http://www.youtube.com/watch?v=CTwYNyy8qu0&feature=related