19-latkowie skazani za dwanaście włamań
Głównym sprawcą wszystkich dwunastu włamań był 19-letni Łukasz G., wcześniej dwukrotnie skazany za pobicia, przez co nie miał szans na wyrok w zawieszeniu. Przyznał się do winy. – Nie takie towarzystwo, gdzieś pociągnęli, do domu się nie wróciło i się kradło – tłumaczył Łukasz G. sędziemu.
Sąd skazał go na dwa i pół roku. Będzie musiał też naprawić szkody, oddać poszkodowanym wartość skradzionych i zniszczonych rzeczy. Suma tego sięga ponad 15,5 tys. zł. Skazany ma stawić się w styczniu w zakładzie karnym do odbycia kary, która ewentualnie może zostać skrócona, na co wpływ będzie miało między innymi naprawienie szkód. Łukaszowi G. w dwóch włamaniach towarzyszył Bartosz R., wówczas jeszcze nieletni. 19-letni dziś Bartosz R., który nie był do tej pory karany, ale jest dobrze znany policji pod pseudonimem Ryba, skazany został na rok i dwa miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata.
Złodzieje działali jesienią i zimą ubiegłego oraz na początku tego roku. Włamali się m.in. do kancelarii na plebani kościoła św. Jana, skąd skradli komputer oraz do kolegiaty, gdzie łupem padła skrzynka z datkami. Szczególnie dramatyczne były okoliczności okradzenia auta, zaparkowanego przed szpitalem. Złodziej wybił w nim szybę, ze środka zabrał radio i narzędzia. W tym czasie właściciel walczył o życie po zawale. Wczoraj był w sądzie. Wątpi, że odzyska pieniądze.
– Młody, zdrowy człowiek okradł chorego emeryta – mówi. – To hiena, bestia nie człowiek! Leżałem w tym czasie w szpitalu, myślałem że nie przeżyję. Moim zdaniem wyrok jest za niski.


























Kontakt:
...
Takim skurw***non powinno się od razu obciąć łapy a nie bawic w takie gówniane pseudo-kary. Żenua. Spotkał bym takie ścierwo to nie był by już znany policji jako Ryba czy C*pa, tylko 'Rozpierd...na gęba'.
Srogie kary dla bydła!
Dwa i pół roku?! I to jeszcze dla recydywisty, który dwukrotnie był skazywany za pobicia! Popieram przedmówcę. Ucinać takim łapy, to może wreszcie będziemy czuć się bezpieczni we własnym kraju.